reklama

Nie dajcie się okraść! Mieszkanka straciła prawie 1800 złotych

Alicja w sobotę zrobiła zakupy w sklepie internetowym. Chciała zrobić niespodziankę synowi. – Dokonałam fatalnego wyboru, a jeszcze gorszego zakupu – mówi oławianka

Co się dokładnie stało? Kobieta 17 czerwca przeglądała facebooka, wśród zwykłych postów wyświetlił się link sponsorowany z reklamą pewnego sklepu. – Wiem, że teraz jest dużo wyprzedaży, więc stwierdziłam, że skorzystam z tej oferty – mówi Alicja. – Były tam ubrania jednej marki, trwała wyprzedaż. Chciałam kupić dla syna cztery koszulki. Wybrałam towar na kwotę 240 złotych. Trzeba było zapłacić kartą, nie można wybrać opcji za pobraniem, ponieważ jest to strona zagranicznej firmy, mimo że opisy towaru są po polsku. Nic nie wzbudziło moich podejrzeń, często robię zakupy przez internet, zawsze jestem czujna, robię nawet zdjęcia stron, na których dokonuję transakcji. Tak było tym razem… Jednak wszystko wyglądało normalnie, bez podejrzanych przekierowań na kilka innych stron, bez wyskakujących reklam…

Kobieta zrealizowała zamówienie i zapomniała o sprawie. Następnego dnia wybrała się, aby kupić buty, ale zobaczyła, że w sklepie stacjonarnym cena jest wyższa niż w internetowym, stwierdziła, że te same buty zamówi przez internet, ale w lepszej cenie. Kiedy próbowała zapłacić za towar mocno się zdziwiła, okazało się, że dzienny limit na transakcje internetowe został przekroczony. Z konta bankowego Alicji zniknęło od soboty 1799 złotych. – Zorientowałam się, że zostałam okradziona. Dokonałam zakupu towaru na 240 złotych, a okazało się, że jest aż sześć transakcji po kilkaset złotych każda.

Reklama

Poszkodowana zgłosiła sprawę oławskiej policji. Ma nadzieję, że odzyska pieniądze. Wie, że zamówionego towaru na pewno nie otrzyma. – Jestem pewna, że to oszuści, bo później po wpisaniu adresu tej strony internetowej  – po prostu nie istniała. Można było wejść tylko przez link sponsorowany.

Kobieta podkreśla, że w ten weekend nie tylko ona została oszukana. Na zakupy w wirtualnym sklepie dało się nabrać kilka innych kobiet z całej Polski. Jedna z pań zrobiła zakupy na 61 złotych, ale z konta ubyło 1000 złotych. Alicja ostrzega przed zakupami internetowymi i zachęca do odwiedzania jej profilu na facebookuhttps://www.facebook.com/profile.php?id=100007093188947&pnref=story
tam wskazuje wszystkie szczegóły dotyczące tego oszustwa. Podkreśliła również, że napisze maila do znanej firmy, której logo i zdjęcia towarów wykorzystują oszuści.

– Radzę wszystkim, kupującym przez internet, aby najpierw poszukali informacji na temat danego sklepu czy firmy… – dodaje Alicja. – Ja zrobiłam to po fakcie.

(AH)

Kategorie: Na sygnale

Tagi: ,,,,,,,,,,,

Komentarzy (11)

  1. Tak to jest, jak kupuje się w zagranicznym „sklepie” internetowym i wspiera obcy kapitał.
    W dodatku Pani Alicja potraktowała sklep stacjonarny ( płacący podatki, dający zatrudnienie), jako przymierzalnię… Jak w tym kraju ma być dobrze?

    Komentarz
    • Szkoda im dołożyć kilka złotych w sklepie,takich historii na FB bardzo dużo.
      Ja mam bekę z tego.Nie zawracam sobie głowy centusiami.

      Takie czasy że w łeb za darmo nie dostaniesz.

      Komentarz
  2. Zło dobrem zwyciężaj

    Każdy ma swoje gusta gdzie i co kupić i to już jego sprawa w co nie powinieneś wnikać. Fakt jest taki, że dokonało się oszustwo i zamiast współczuć ofiarom to piszesz komentarz dołujący, jaki jest Twój cel, by zdołować jeszcze bardziej pokrzywdzonego? Może wypadałoby taką osobę pocieszyć zamiast zdołować i denerwować ?

    Komentarz
  3. Nigdy nie kupuję przez internet płatność kartą, jeżeli jest tylko taka opcja rezygnuję z zakupów i szukam takiego towaru gdzie jest za pobraniem i zwrotu można dokonać w Polsce.
    Od wielu lat kupuję w sprawdzonych internetowych sklepach i jak do tej pory nie zawiodłam się.
    Proszę nie rezygnować z opcji do tej pory sprawdzonej przez Panią i sprawdzać wiarygodność firmy.
    Lepiej zrezygnować jak się nie jest pewnym lub ma się nie wystarczających informacji i spać spokojnie.
    Mam nadzieję,że p. Alicja odzyska swoje pieniądze a oszuści dostaną za swoje.

    Komentarz
  4. A ja tu widzę jeden gigantyczny błąd ze strony Pani Alicji. Została tutaj przeoczona jedna z najbardziej istotnych rzeczy brak certyfikatu SSL. Bardzo nie odpowiedzialne i głupie było przesłyanie danych do kart w ten sposób, przecież to poszło tekstem jawnym i każdy mógł te dane zobaczyć równie łatwo jak napis na murze. Dodatkowo dobrze w takim przypadku ustawic mniejszy limit na tranzakcie karta VISA lub MASTERCARD. Lepiej także wybiraca szybkie platnosci online a nie VISE lub MASTERCARD

    Komentarz
  5. „Tak profilaktycznie gdyby ktoś coś miał ochotę zabrać i udostępnić jako swoje. Zalecane przez adwokata.
    UWAGA: Facebook jest już podmiotem publicznym. Wszyscy członkowie muszą publikować notatkę, jak ta.
    Jeśli nie masz opublikowanego oświadczenia co najmniej raz, będzie ono rozumiane, że technicznie zezwalasz na wykorzystywanie zdjęć, jak również informacji zawartych w Twojej aktualizacji statusu profilu.
    Oświadczam, że nie dałam mojej zgody na facebooku użyć moich zdjęć ani jakichkolwiek informacji zawartych w moim profilu, moje aktualizacje i moje statusy!
    Zróbcie kopiuj wklej! (teraz twój palec na tekst, kliknij kopiuj, post i wkleić.
    Nie udostępniaj!” – cytat z profilu Pani Alicji. Po tym wpise widze ze nie jest z byt okiełznana z internetem, i dlatego nawet pewnie nie wiedziała o istnieniu certfikatów SSL oraz ich przeznaczeniu. A co do cytatu powyzej to takie teksty mozna sobie wsadzic w…. Jezeli sie nie zgadzasz z regulaminem fb (ktory pewnie nie byl czytany) to mozesz jedynie przestac go uzywac

    Komentarz
  6. Do redakcji dobrze by było gdyby był pokazany jakiś zrzut ekranu ze strony tego sklepu adres sklepu itp żeby osoby mniej wtajemniczone w te tematy wiedziały o jaki sklep chodzi. Link do profilu Pani Alicji raczaej tu jest nie potrzebny tymbardziej ze za pare dni pojawi sie tam kilka innych postów i później będzie ciężko znaleźć ten wpis. Brak informacji w artykule o tym sklepie uniemożliwi powiązanie oszustwa z tym sklepem osobom chcącym go zweryfikować vippl.co

    Komentarz
  7. Somsiadeczka

    Mam „uśpione” konto w pewnym banku i jak chce coś kupić przez internet to wybraną kwotę przelewam na to konto i z niego płacę.

    Komentarz
  8. Ja nigdy nie kupuje na jakieś przedpłaty albo za pobraniem albo wcale może to jest trochę droższe ale bezpieczne zawsze tak kupuję i dlatego nikt nie może mnie wykręcić jak nie przysłali przesyłki to ich sprawa nie mają kasy

    Komentarz
  9. Niestety ja tez padłam ofiara tych oszustów oszukali mnie na 1200 zł w tym samym dniu sie zorientowałam zadzwoniłam do banku aby wstrzymali transakcje ale pan powiedział mi ze niestety nie moze po zaksięgowaniu pieniędzy mogę sie ubiegać o zwrot od sprzedającego

    Komentarz

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.