reklama

Co może jeden lekarz na oddziale ratunkowym

Brak kadry medycznej to główny problem Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, który wpływa na poziom usług. Zdaniem dyrektora szpitala jakość kosztuje, podobnie jak wynagrodzenie kolejnego lekarza, na które szpital nie ma pieniędzy

Dyrektor Andrzej Dronsejko przedstawił informację na temat funkcjonowania SOR na wrześniowej sesji Rady Powiatu. Rocznie oddział udziela pomocy około 15 tysiącom pacjentów. Około 70% z nich zgłasza się na oddział samodzielnie. Około 80% pacjentów po wizycie na oddziale wraca do domu. Czas oczekiwania jest różny, choć nie powinien przekraczać 3 godzin. Na SOR przychodzą nie tylko pacjenci z zagrożeniem zdrowia i życia. Często są to pacjenci chorzy przewlekle, z drobnymi urazami oraz tacy, którzy nie dostali się do lekarza rodzinnego. Wielu pacjentów omija lekarza pierwszego kontaktu, jadąc od razu na szpitalny oddział, bo to wygodne i gwarantuje dostęp do badań. W ten sposób tworzą się długie kolejki. Tymczasem na oddziale dyżuruje jeden lekarz z czterema pielęgniarkami lub ratownikami medycznymi. Ryczałt dobowy na funkcjonowanie oddziału wynosi 11 706 zł i nie zawsze wystarcza na pokrycie wszystkich kosztów.

Reklama

Przewodniczący Rady Powiatu i szef Rady Społecznej ZOZ w Oławie Józef Hołyński, mówił, że to nie przypadek, że radni zajmują się tym oddziałem. Dużo jest skarg, a jedna – rodziny zmarłego pacjenta – trafiła nawet do prokuratury. To jeden z ważniejszych oddziałów, na który trafiają ludzie z zagrożeniem życia, więc powinien być traktowany priorytetowo. – Negatywnie odnoszę się do działalności SOR-u – mówił Hołyński. – Wiele razy rozmawialiśmy o tym na posiedzeniu Zarządu Powiatu. Rozumiem, że trudno pozyskać lekarzy, ale w mojej ocenie SOR nie spełnia wymogów ustawowych. Pracuje tam jeden lekarz systemu, a według ustawy powinno minimum dwóch, w tym ordynator. Dyrektor przymyka na to oko. Nie działa także system segregacji medycznej pacjentów Triage, która pozwala na ich szybką selekcję.

Dyrektor Dronsejko mówił, że chciałby, aby na oddziale pracowało dwóch lekarzy, ale jakość kosztuje, a on musi brać pod uwagę sytuację finansową szpitala. Zatrudnienie drugiego lekarza to duży koszt, zwłaszcza że szpital podnosi i będzie podnosił płace pielęgniarek, zgodnie z tzw. ustawą Zembali. Wzrosło też ustawowo minimalne wynagrodzenie, co również obciąży finanse szpitala. Dyrektor musi dbać o równowagę finansową. Inny problem to brak chętnych do pracy na SOR.

Więcej o sprawie – w papierowym wydaniu „GP-WO”.

Monika Gałuszka-Sucharska

msucharska@gazeta.olawa.pl

 

Kategorie: Aktualności,Ważne

Komentarzy (14)

  1. W ubiegły weekend odczułam na własnej skórze empatię lekarza z oławskiego szpitala. Pojawiłam się z atakami bóli. Zrobiono badanie moczu wynik: cukier w moczu 742 mg/dL i leukocytami! Prosiłam o ponowne sprawdzenie gdyż to nie jest pozliwe. Szczególnie ten cukier. Odmówiono. Rano na cito wykonalam prywatnie i okazało się że wyniki są dobre. Pomylili próbki, wyniki? Lekarz odparł że nie wie skąd są moje ataki i taki cukier. Usg mogę sobie prywatnie lub w rejonie zrobić bo tu nie zrobią. I nawet nie mam gdzie pójść po pomoc, wsparcie być może na skargę. Mija 4 dni i nikt nie potrafi mi pomóc a dalej boli. Ale tak sobie myślę że jak drużyna sportowa nie ma wyników to zmieniają trenera. Więc jeśli Pan dyrektor nie ma pomysłu na szpital to może pomyśleć o…

    Komentarz
  2. Nie trzeba sieci szpitali .Już niedługo poszczególne oddziały będą zamykać się z powodu barku kadry.Tak już jest we Wrocławiu na ul .Kamieńskiego ,w Strzelinie itp…..Taka jest rzeczywistość .Nikt nie chce pracować w szpitalu bo to praca bardzo odpowiedzialna i niewdzięczna.Pacjenci w Oławie bardzo wymagający i rozstrzeniowi ,uważają ,ze wszystko im się należy i natychmiast.Niech mają pretensję za nieprzemyślany system do PISu.A tymczasem wyżywają się na pojedynczych lekarzach i pielęgniarkach.Słuchać się już tego wszystkiego nie da.Za kilka lat szpitale będą świeciły pustkami.
    Wszyscy wolą pracować w Przychodniach-bo tam pracuje się po kilka godzin ,każda noc przespana ,wolne dni i święta spędzone w domu .Ani minuty dłużej w pracy.A jak przyjdzie chory pacjent poza rejestracją to odsyła się go do SOR albo do Nocnej Świątecznej pomocy.
    A nasze władze to potrafią tylko mieć pretensje i narzucać pracę .A przecież to organ założycielski .Niech wspomogą pracę na Sorze i zafundują drugiego lekarza .Wtedy praca będzie lżejsza i pacjenci będą szybciej obsłużeni .Bo cóż może jeden lekarz-kiedy tam zgłaszają się ludzie którzy tak naprawdę powinni zgłosić się do Przychodni. Przecież Przychodnia pobiera co miesiąc za nich pieniądze!. Jeszcze trochę a trzeba będzie zamknąć SOR. Wtedy trzeba bedzie pojechać do Wrocławia .To przecież niedaleko.

    Komentarz
  3. Na SOR byłam tylko raz i chyba miałam wielkie szczęście. Bardzo dziękuję za szybką pomoc mojej córeczce doktorowi Orzechowskiemu oraz wszystkim pełniącym dyżur na SOR 02.07.2017. Ostatnio również byłyśmy w szpitalu ponieważ od piątku nie mogłam zarejestrować dziecka do przychodni, nie dało się dodzwonić z rana, a dzieci zapisują na dany dzień. Pani w rejestracji zaproponowała trzy wyjścia: wizyta prywatnaw tej przychodni, stać następnego dnia rano w kolejce przed przychodnią (jakoś nie wyobrażam sobie stać dwie godz. na zimnie z chory dzieckiem), lub po godz. 18 szpital.

    Komentarz
  4. Ja myślę ze trzeba zmian w systemie co to znaczy ze lekarz w przychodni rodzinnej nie odmawia przyjęcia swojego pacjenta. Pieniądze tam idą duże a praca jak ktoś napisał ” od do” Mógłby powstać jakiś ruch celem przereformowania tej sytuacji. przynajmniej w okresie grypowym lekarz winien przyjmować wg zapotrzebowania, a myślę ze fundusze na zatrudnienie dodatkowego lekarza mają. Myślę że przychodnie to kury znoszące złote jajka , nie wiem czy się mylę czy tak jest ?

    Komentarz
  5. Jarosław z Nowej Huty

    Co wy piszecie. Oglądam telewizję i wiem, że jest wreszcie idealnie w szpitalach. Dużo pieniędzy, pacjenci nie czekają, nie ma kolejek, wszystkie leki za darmo, jest nowa sieć, setki tysięcy nowych pielęgniarek. Jest super, w Oławie starosta już oddłużył szpital, a w sprawie sor – na pewno przyjmie dowolną ilość lekarzy – przecież jest z pisu. Przestańcie pisać że gdziekolwiek jest źle, przecież mamy ” chorą zmianę” . Rząd na pewno zbuduje setki szpitali i to jeszcze w tym roku.
    No i co niedowiarki – wystarczy chcieć i wszystko można!!

    Komentarz
  6. witamy w realiach uni europejskiej.w niemczech na sor tez kolejka do lekarza 3 godziny .ale jesli potrzebujesz do okulisty bo drzazga w oku lub laryngologa to po godzinie 18 znajda ci lekarza w promieniu do 100 km.w srody hrabiostwo lekarze i apteki czynne do 13.a dentysta ma w trzech gabinetach na fotelu pacjentow i jeden biega od pacjenta do pacjenta jak na tasmie produkcyjnej,pewnie w tych samych rekawiczkach. a o zakazeniach po operacyjnych juz niewspomne.w polsce pocjent jeszcze jest czlowiekiem a tu tylko numerem konta z ktorego kase sie sciaga.a mialo tu byc tak dobrze .pozdrowienia z za odry

    Komentarz
  7. Dla dobra pacjentów powinni zamknąć szpital w Oławie. Niestety ludzie, którzy tu trafiają często muszą później całe życie się leczyć we Wrocławiu lub prywatnie, także poza Oławą. Brak specjalistów z wielu dziedzin medycyny. A co do kasy to mają za kręcenie serialu Pierwsza Miłość, na Polsacie. Wiem, że zaraz będą różne komentarze, ale no cóż ludzie przewlekle chorzy wiedzą jak jest. Dużo zdrowia życzę wszystkim. Pozdrawiam.

    Komentarz
  8. A JA MYŚLĘ, ŻE TRZEBA ZMIANY PRAWA ODNOŚNIE LEKARZY RODZINNYCH! Przychodnie rodzinne jak sa czynne? Czy w sezonie np. grypowym dłużej? Czy jak to nazwa wskazuje do lekarza rodzinnego mogę dzwonić po godzinach ” urzędowania”? Przychodnie rodzinne , lekarz rodzinny jak to się ma do rzeczywistości? Czy można policzyć ile wydają na pacjenta? Tu konieczna jest zmiana prawa, niech zatrudnia lekarzy właściciele i dostępność jak to przystało do lekarza rodzinnego a wtedy po co pomoc świąteczna ? Co o tym sądzicie pacjenci i lekarze?

    Komentarz

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.