reklama

Uczestnicy akcji kontrolno-rozpoznawczej, podsumowującej letni sezon wodny 2017 w powiecie oławskim

Żeby było bezpieczniej

W lasach i nad wodą

Tradycyjna akcja oławskiej policji oraz straży miejskiej, gminnej, leśnej, rybackiej i ochrony wód jest prowadzona od jedenastu lat

Po odprawie, którą prowadził 26 sierpnia aspirant sztabowy Przemysław Zawłodzki, z placu przy strzelnicy miejskiej nad Odrą wyruszyło w teren siedem zmotoryzowanych patroli czteroosobowych. Ujawniały przestępstwa i wykroczenia, związane z nieprzestrzeganiem ustaw o rybactwie śródlądowym, lasach państwowych, oraz prawa wodnego i przepisów o ochronie środowiska. Zwracano też uwagę na dzikie kąpieliska.

Od godz. 16.00 patrolowano drogi lokalne i polne oraz sprawdzane akweny w powiecie. Skontrolowano stopnie wodne na Odrze w Lipkach, Oławie i Ratowicach, kanały w Oławie, zbiorniki „Łacha Jelecka”, „Pod dębami”, „Łąki”, „Matunin”, „Stary Górnik”, „Żółta Woda” i „Leśna Woda”, oraz rzeki Oławę i Smortawę, a także starorzecze Odry koło Siedlec. Zlustrowano lasy podległe leśnictwom: Oława, Oleśnica Mała, Bystrzyca, Janików, Jelcz, Łaziszki, Chrząstawa i Miłoszyce. W związku z przyjazdem na teren naszego powiatu wałbrzyskich kibiców, około godziny 17.20 ściągnięto grupę funkcjonariuszy policji celem zabezpieczenia meczu w Marcinkowicach, gdzie miejscowy „Sokół” rywalizował z „Górnikiem” Wałbrzych. Pozostali nadal prowadzili działania kontrolne, zakończone o godz. 19.45. Po stwierdzeniu 28 wykroczeń, nałożono 7 mandatów karnych, na łączną kwotę 1400 zł oraz wystawiono 3 wezwania do PSR, celem dalszego procedowania. To były kary głównie za połów na stopniu wodnym, za brak dokumentów, uprawniających do połowu, także za łowienie na 3 wędki, za ryby niewymiarowe, za wjazd do lasu oraz za zaśmiecanie terenów wodnych i leśnych. Udzielono też 22 pouczenia i wylegitymowano 77 osób.

Reklama

W tegorocznej wakacyjnej akcji wzięło udział 27 funkcjonariuszy: 6 policjantów z KPP w Oławie oraz z komisariatu w Jelczu-Laskowicach, 14 strażników Straży Rybackiej Powiatu Oławskiego, po dwóch strażników Państwowej Straży Rybackiej we Wrocławiu i oławskiej Straży Miejskiej oraz po jednym ze Straży Leśnej, Gminnej i Straży Ochrony Wód PZW. Wykorzystano do tych działań siedem pojazdów, w tym 2 radiowozy policyjne oraz po jednym ze Straży Miejskiej, Gminnej, PSR, SL i SSR, które przejechały łącznie 412 km.
W jednym z patroli był przewodniczący Komisji Ochrony Wód Okręgu PZW we Wrocławiu Dawid Radziemski, który tak ocenił i skomentował oławską akcję: – Po raz pierwszy uczestniczę w działaniach kontrolnych na taką skalę. Jestem pod wrażeniem profesjonalizmu, wzajemnego zaufania oraz szacunku, z jakim odnoszą się względem siebie funkcjonariusze. W tym wszystkim chodzi nie o to, żeby spacyfikować osoby popełniające wykroczenia, lecz doprowadzić do sytuacji, gdzie wędkarz czy osoba korzystająca z odpoczynku nad wodą, będą się czuli bezpiecznie. Wyniki tego działania nie należą do najwyższych, natomiast na pewno jest to konsekwencja pracy Straży Rybackiej i pozostałych jednostek na tym terenie. Potencjalny sprawca wykroczenia zapewne mocno się zastanowi, zanim podejmie ryzyko. Taką formę współpracy chętnie widziałbym w pozostałych powiatach naszego Okręgu PZW.

(Graro)

Kategorie: Aktualności,Ważne

Komentarzy (5)

  1. Chciałbym by taka reprezentacja była przy zarybianiu wód. Może choćby połowę trafiło do rzek a nie do prywatnych zbiorników za składkowe pieniądze.
    Widziałem takie zarybianie . Przyjechali z małą wanienką a w gazecie napisali że to było 4 tony.

    Komentarz
  2. Akcja na medal ale szkoda że nie częściej kontrolują, ryb jest naprawdę mało bo albo kłusownicy albo ukraincy a oni nie patrzą co biorą do domu. Jestem wedkarzem od 20 lat, ani razu nie widziałem kontroli nad wodą. Kolejna akcja nic nie znacząca, krowa która najwięcej ryczy najmniej mleka daje, tak jest z naszymi służbami !!!

    Komentarz
    • Dokładnie tak , zgadzam się z panem wyżej w 100% , mam kartę od 7 lat i jak dotąd ani razu nie widziałem kontroli wędkarskiej . Natomiast łamanie przepisów przez ukraińców oraz polskich kłusowników widuje notorycznie.

      Komentarz
  3. Łapanie tych którzy nie mają uprawnień do połowu ryb jest równe z bezpieczeństwem mieszkańców oławy? Dziwny tytuł…

    Komentarz

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.