reklama

Drugi turnus dojechał i… doszedł. ZDJĘCIA

Ze względu na budowę nowych dróg w lubiatowskim lesie, wymiana turnusów harcerskiego obozu odbywała się w wyjątkowych warunkach. Autobusy w niedzielę rano dotarły tylko do skraju lasu, a dwa ostatnie kilometry trzeba było pokonać pieszo. Na szczęście bagaże pojechały na przyczepach, a maluchy znalazły miejsce w meleksie. A reszta? Z uśmiechem na ustach, jak widać na zdjęciach. Na szczęście pogoda dopisała.

Uczestnicy pierwszego turnusu tę samą drogę również pokonywali pieszo, tylko w przeciwną stronę. Obie grupy spotkały się mniej więcej w połowie drogi, czyli… w lesie.

fot. Jerzy Kamiński

Reklama

(ck)

Kategorie: Galeria

Tagi: ,,,,,,,

Komentarzy (1)

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.