Wolność i odpowiedzialność
Nie biegnij – bo się spocisz, uważaj – bo upadniesz, jedz widelcem – jak dorośli. Gdy słyszę takie hasła, najczęściej z ust przewrażliwionych opiekunek i babć, to żal mi tych dzieci.
Nie mają szansy poczuć, jak smakuje piasek, jak cudownie taplać się w kałuży i jak wspaniale je się palcami. Wymaga się od nich by byłe grzeczne, posłuszne i możliwie ciche, przytakiwały rodzicom i nie biegały, bo nie wolno…
Kiedy mają to robić, jak nie teraz? Na emeryturze? To całe ich życie, poznawanie świata, żywioł odkrywcy i próba charakteru. Zakazy dla samego zakazywania są bezcelowe i ograniczają rozwój dziecka. Poza tym ciągłe „biadolenie” może zniechęcić dziecko do opiekuna i podcinać mu skrzydła.
Maluch nie rozumie, co znaczy zimne, jeżeli słyszy to jedynie z opowieści. Nie znaczy to, że musi od razu wkładać rękę do ciekłego azotu, ale może przecież dotknąć bardzo chłodnej wody i poczuć na własnej skórze, co znaczy zimne.
Możemy przecież zapewnić bezpieczne otoczenie – łatwiej jest zabrać zabytkowy wazon z podłogi niż codziennie zabraniać dziecku dotykania cennej rzeczy. Zresztą dzieci mają już tyle zakazów, że nie ma sensu dokładać kolejnych. Zasady powinny być proste i czytelne, dziecko, które może rwać kartki z kryminałów, a nie wolno mu z romansideł może czuć się lekko zdezorientowane…
Uwielbiam obserwować żywiołowe dzieci, które wszystkimi zmysłami chcą ogarnąć świat a w ich oczach widać autentyczną radość. Trudno je ujarzmić, ale konsekwencją i ciężką pracą wykładowcy można dojść do stanu porozumienia z dzieckiem.
Podziwiam rodziców, którzy z uporem hakera tłumaczą dziecku świat, rządzące nim prawa i nie zapominają przy tym, że świat dziecka to zabawa.
Potwornie irytują mnie zaś rodzice (opiekunowie) dzieci, które wchodzą na głowę wszystkim wokół, myślą, że wszystko im się należy i jeszcze tłumaczą dziecko, że „pewnie będzie politykiem”. Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka, dlatego nie odbierajmy dzieciom przyjemność odkrywania świata po swojemu, dopóki nie krzywdzi przy tym innych.