Publiczne karmienie piersią
Skoro gołe dziewczyny na okładkach męskich magazynów nie peszą mężczyzn, to dlaczego mama z dzieckiem przy piersi miała by ich krępować? Czy mamy karmiące piersią powinny bardziej się kryć czy przeciwnie – oswajać ludzi z tym co naturalne?
„Obrzydliwe! Jak można wystawiać piersi na widok publiczny?- twierdzą niektórzy ludzie. Spójrzmy jednak na karmienie z punktu widzenia dziecka, ono chce napić się mleka tu i teraz. Nie ma dla niego różnicy czy jest w domu, na placu zabaw czy w kawiarni. Wszystkim, którzy tego nie rozumieją polecam uspokojenie łkającego niemowlaka i wytłumaczenie mu, że wybrał nieodpowiednią chwilę na posiłek.
Natura stworzyła nas tak, że część kobiecego ciała powszechnie uważana za erotyczną służy dzidziusiowi do konsumowania mleka. Gdybyśmy byli mieszkańcami Etiopii nikogo by nie emocjonowały półnagie kobiety chodzące z dziećmi na plecach. Ale w kulturze europejskiej jest to niedozwolone. Z pozycji kobiety sprawa nie jest taka prosta – gdy jest się poza domem, a dzidziuś płacze z głodu, trzeba poszukać miejsca do karmienia. Jeżeli jest ciepło to można skorzystać z ławek i zaspokoić głód małego ssaka. Niestety, brakuje u nas specjalnych miejsc do karmienia. Nie jest to sytuacja komfortowa dla mam karmiących i z pewnością nie czerpią one satysfakcji z publicznego obnażania piersi. Po prostu chcą nakarmić swoje dziecko. Czy coś tak bliskiego naturze może być niestosowne? Można oczywiście zamknąć mamy karmiące na kilka miesięcy w domu, żeby nie daj Boże ich biust nie ujrzał światła dziennego i nie zawstydził jakiegoś przechodnia. Wzrost liczby matek w depresji murowany! Myślę, że wystarczy odrobina dobrej woli i zrozumienia – przede wszystkim głodnego niemowlęcia. Matki karmiące powinny mieć jednak odrobinę wyczucia i nie epatować swoim biustem wszem i wobec, tylko w miarę możliwości przysłonić piersi. Trzeba jednak pamiętać, że wbrew pozorom to nie takie proste przystawić do piersi kilkukilogramowego bobasa, prawidłowo go karmić i zadbać o to, żeby nikt wokoło nie poczuł się zakłopotany. Jeżeli półnaga pierś nie pozwala się komuś skupić, niech po prostu odwróci głowę.
Bronisława Harań, położna środowiskowo-rodzinna z Jelcza-Laskowic – Karmienie piersią w miejscach publicznych nie powinno być powodem do wstydu i zażenowania dla mam. Głodne maleństwo trzeba nakarmić nawet wtedy, kiedy jesteśmy daleko od domu (spacer, zakupy). Powinny powstać specjalne miejsca do karmienia, np. w supermarketach i na placach zabaw, w których mamy dyskretnie będą mogły nakarmić i przebrać pociechę. W ten sposób mamy czułyby się pewniej i swobodniej, nie powodując skrępowania przechodniów.