OKIEM TROSKLIWEJ MAMY – Blog Weroniki Kuszyk -

Bez kategorii

13-03-2010

Jak karmić, żeby wykarmić?

Gdyby kobieta za każdym razem, kiedy ma problemy z karmieniem musiała dokarmiać dziecko butelką, ludzkość już dawno by wyginęła. Zatem jak karmić piersią, żeby wykarmić swoje dziecko i nie dać się sterroryzować producentom mleka modyfikowanego?

Kobiety, które po raz pierwszy muszą zmierzyć się z ciążą, porodem, euforią na widok nowej istoty, dyskomfortem związanym z połogiem, czasem depresją poporodową – powinny na dokładkę umieć świetnie karmić piersią. Wbrew pozorom, nie jest to takie naturalne jak wskazuje na to nazwa.

Myślę, że przygotowania do karmienia trzeba zacząć dużo wcześniej niż na sali poporodowej. Warto poczytać w ciąży mądre książki i przede wszystkim nastawić się pozytywnie i uzbroić w cierpliwość. Pierwsze karmienia odbędą się jeszcze w szpitalu i z pewnością nie będą chwilami relaksu. W wąskich łóżkach z ranami po porodzie prawidłowe przyłożenie do piersi jest niełatwym zadaniem. Dlatego w szpitalach powinny służyć pomocą doradcy laktacyjni. Nie docenia się wartości ich pracy, a gdyby na każdym oddziale położniczym pracowały specjalistki w dziedzinie naturalnego karmienia to mnóstwo młodych mam z powodzeniem karmiłoby piersią.

Schody zaczynają się, gdy zamiast wsparcia młoda mama dostaje butelkę z sztucznym mlekiem. Jej poczucie pewności spada, a płacz głodnego dziecka rozdziera serce matki. Sądzę, że najbardziej szkodliwe są słowa rzekomych „specjalistów”, że pokarm za chudy, że piersi za małe, że trzeba dokarmiać i inne mity. Kobieta słuchając zewsząd sprzecznych informacji czuje się zdezorientowana. Jeśli ogarnie ją zdenerwowanie, produkcja mleka zostaje zachwiana, a to paradoksalnie w głowie ma ona swój początek. Tworzenie się pokarmu zaczyna się od zasygnalizowania popytu poprzez ssanie. Jeżeli dokarmia się dziecko, to mózg otrzymuje fałszywą informację o zapotrzebowaniu na pokarm. Maleństwo dokarmiane mlekiem modyfikowanym nie ssie piersi i nie stymuluje ich do dalszej produkcji mleka. Dlatego dokarmianie powoduje zanikanie pokarmu, a nie odwrotnie.

Co zrobić, gdy po porodzie pokarm nie napływa, a głodny noworodek podczas ssania niecierpliwi się i płacze? Należy przystawiać go jak najczęściej, nawet, jeśli nie jest głodny. Dzięki temu będzie on stymulował piersi do tworzenia mleka i wkrótce laktacja nabierze tempa.

To, że niemowlak bardzo często domaga się mleka nie świadczy o słabej jakości pokarmu, dziecko po prostu potrzebuje piersi, bo jest jego opoką i daje poczucie bezpieczeństwa. Dzidziuś nie zawsze płacze z powodu głodu, często chce possać pierś i poczuć bliskość mamy. Może to być irytujące, bo kobieta ma poczucie uwiązania, ale trzeba zrozumieć małego człowieka, dla którego mama jest całym światem.

Problem może się pojawić w sytuacji, w której maluch nie chce ssać, wierci się i denerwuje. Świadczy to o tym, że technika ssania jest nieprawidłowa – może maluch ssie bardzo płytko, bo poznał smak smoczka? Jeżeli źle złapie pierś to będzie to bolesne dla matki i nieefektywne dla dzidziusia. Karmienie w pierwszych tygodniach, kiedy piersi są wrażliwe może być bolesne w momencie zassania, ale z czasem to mija.

Zdarzają się sytuacje, w których mama nie może karmić dziecka, ale występują one bardzo rzadko. Najczęściej matki poddają się, bo sytuacja je przerasta i nie mają osoby, która by ją wsparła i służyła radą w trudnych momentach.

P. Bronisława Harań, położna środowiskowo-rodzinna z J-L – Najlepszym pokarmem dla dziecka jest pokarm matki. Bez względu na wielkość piersi ilość pokarmu będzie odpowiednia dla dzidziusia. Karmienie należy rozpocząć tuż po porodzie, maksymalnie do 2 godzin.

Kiedy mama jest zmęczona i nie ma cierpliwości być na każde zawołanie niemowlaka podaje butelkę. Dziecko przyzwyczaja się do szybkopłynącego mleka, którego nie musi ssać. A stąd już prosta droga do zatrzymania laktacji. Oczywiście należy uszanować decyzję matki, która nie chce karmić. Najważniejsze wartości w laktacji to motywacja, chęci i wiedza.

  1. Też jestem za karmieniem naturalnym.Mądre książki to tylko teoria.Sama czytałam ich bardzo wiele na temat karmienia i źle przystawiałam dziecko do piersi.Na szczęście dzień po porodzie przyszła konsultantka laktacyjna,która pokazała mi różne pozycje jak mogę karmić dziecko i przystawiła je prawidłowo.Później nie miałam już z tym problemów.Spokój i opanowanie to sukces długiegi karmienia piersią.Wygoda,nie trzeba sterylizowac butelek,praktycznie wszędzie można nakarmić głodne dziecko.Oczywiście najważniejsze to zdrowie dziecka i bliski kontakt z mamą.

    Comment - autor: coco — 15-03-2010 @ 10:41

Dodaj komentarz

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres URL dla TrackBacków

You can use these XHTML tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>