OKIEM TROSKLIWEJ MAMY – Blog Weroniki Kuszyk -

Bez kategorii

25-02-2010

Wielodzietni z wyboru

Rodziny z dużą ilością dzieci to w opinii społeczeństwa albo pokolenie powojenne albo skrajna patologia. Istnieje jednak jeszcze trzecia możliwość, wielodzietność z wyboru.

Większość ludzi nastawionych na konsumpcjionizm nie rozumie powodów, dla których niektórzy rodzice decydują się na kilkoro dzieci. Takie rodziny są często wytykane palcami i posądzane o brak elementarnej wiedzy o antykoncepcji. Muszą mierzyć się z pytaniami „ile jeszcze dzieci” lub „kiedy skończycie”. Oni zaś, najzwyczajniej w świecie chcą przyjąć do swojej rodziny wszystkie dzieci, które są im dane. Nie patrzą na życie przez pryzmat kariery, bogactwa i wycieczek zagranicznych. Inwestują w rodzinę a nadrzędnym ich celem jest jak najlepsze wychowanie swoich dzieci. Może nie jest to ekskluzywny styl życia, ale jest źródłem ogromnej satysfakcji i rodzinnego szczęścia.

Duża familia to oczywiście nie tylko radości, ale i ciężkie próby; każda choroba przyniesiona przez przedszkolaka zaraża po kolei wszystkich domowników. Z drugiej strony przyjemniej znosi się infekcje całą bandą niż w pojedynkę a dzieci nie są osamotnione w chorobie. Wielka rodzina to duże wsparcie i poczucie bezpieczeństwa.

Często słyszy się „czy stać ich na to, przecież dzieci tyle kosztują”. Myślę, że rodzice kilkorga dzieci nie myślą w tych kategoriach. Owszem, wydatki są spore, ale takim rodzinom często pomagają inni ludzie i ich najstarsze dzieci. Na hojność państwa trudno liczyć, poza jednorazowym becikowym, ulgą podatkową i symbolicznymi zasiłkami rodzinnymi polska rodzina nie ma solidnego wsparcia. Polityka prorodzinna w naszym kraju dopiero raczkuje a rodziny nie są zachęcane do posiadania kilkorga dzieci.

Sądzę, że promowanie wielodzietności powinno leżeć w gestii państwa, ponieważ aby zapewnić prawidłowe funkcjonowanie systemu emerytalnego, wskazane jest, żeby każda kobieta miała przynajmniej trójkę dzieci. Konieczne jest wprowadzenie ulg w życiu codziennym dla rodzin z kilkorgiem dzieci: ulgi komunikacyjne; wejściówki na basen, do kina i teatru (np. dla 3 i kolejnego dziecka darmowe); tańsze wyjazdy wakacyjne.

W dzisiejszych czasach niełatwo jest mieć liczne potomstwo, trzeba zmierzyć się z priorytetami, które próbuje narzucić nam świat. Opinie otoczenia, sytuacja finansowa i pęd za karierą, na którą nie może liczyć kilkukrotna mama powoduje, że młodzi ludzie odkładają myśl o rodzicielstwie na „lepsze czasy”. Niestety płodność kobiety to nie telenowela – kiedyś się kończy, a wtedy na decyzję o macierzyństwie może być za późno.

Wiem, że niełatwo zdecydować się na liczną rodzinę, tym bardziej szanuję rodziców, którzy potomstwo uważają za bezcenny dar i sens małżeństwa. Współcześnie wielodzietność to najczęściej przemyślany wybór, odpowiedzialność i kilka razy więcej radości każdego dnia. A za kilkanaście lat mnóstwo wnuków i wielka rodzina, w której każdy znajdzie swoją bratnią duszę.

ks. Mariusz Leonik z parafii M.M Kolbego w J-L: Problem leży w ludzkim wygodnictwie. Prościej jest wychować jedno dziecko niż np. czworo. Ale skoro dziecko jest miłością i radością dla rodziców to miłość i radość należy mnożyć przez liczbę dzieci. Wielodzietność z wyboru? Chyba nie do końca, gdyż człowiek jest tylko przekazicielem życia, które przecież daje nam Bóg. Nikt przecież nie może do końca zaplanować jak będzie wyglądało jego dziecko, czy będzie to chłopiec, czy dziewczynka, czy będzie wysokie czy niskie, bowiem zawsze jest ono darem dla rodziców. Człowiek ma się tylko otworzyć na jego przyjęcie.

  1. Jeżeli chodzi o wielodzietność, to rzeczą, jaka mnie najmniej interesuje to opinia innych, tak zwanych “życzliwych”. Gdy urodziłam Trzecie Dziecko, oczywiście słyszałam te komentarze: To już raczej ostatnie? No chyba już wystarczy! To wpadka, czy planowane? (jakby planowane z zegarkiem w ręku dzieci kochało się bardziej). Jeżeli dla kogoś ma to znaczenie, to ja nie chcę mieć z taką osobą nic wspólnego. To, co ludzie powiedzą, nigdy mnie szczególnie nie interesowało, co dla wielu małomiasteczkowych i zakompleksionych plotkarzy jest nie do pojęcia. Dzieci są wielkim skarbem, radością i sensem życia. Dla mnie. A inni mnie nie interesują. Pozdrawiam serdecznie

    Comment - autor: monika — 26-02-2010 @ 10:21
  2. Co wy wiecie o wielodzietności… Ja mam czwórkę ;)

    Comment - autor: nk — 10-03-2010 @ 14:08

Dodaj komentarz

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres URL dla TrackBacków

You can use these XHTML tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>