Jeszcze jeden blog WordPress

Komentarze, komentarze …

Lipiec 1st, 2010 Posted in Bez kategorii | 2 komentarzy »

Po wpisie dotyczącym Dni Koguta otrzymałem kilka  komentarzy od użytkownika posługującego się nickiem „Geronimo”. Oto i one:

1. Wysłany 18.06.2010 o 13:52

Panie Regiec! Czepia się pan 2 literówek, które nie zmieniają faktu, że dzięki rządom PO Oława dostała ponad 50 mln zł. Za czasów rządów PiS Oława dostała mniej jak 1/10 dotacji.Tu nie chodzi o literówki, które się zdarzają w najlepszych czasopismach, a czasami na ekranie TV, was politykierów z PiS-u po prostu zazdrość zżera z osiągnięć PO. Pan jest taki bezkrytyczny – szkoda, że pan nie widzi siebie podczas sesji Rady Miejskiej. Ja muszę się katować pańskim widokiem – mikrofon przy nosie i jakieś bełkot którego nie chce się słuchać.
Wszyscy się mogą mylić tylko nie PiS! Na zakończenie przypomnę panu hasło jakie wypowiedział wasz GURU JAREK-które przejdzie do historii języka polskiego,: ,,nikt nam nie będzie mówił, że czarne to jest czarne ,a białe to jest białe”.

2. Wysłany 18.06.2010 o 14:04

Panie Regiec!
A propos, pańskiego dyżuru w ramach kampanii wyborczej, rzekomo na palcach jednej ręki policzył pan przeciwników waszego kandydata Jarka? Mam wrażenie, że albo pan rozdawał ulotki pod kościołem albo przed waszym punktem promującym waszego kandydata na prezydenta krążyły ustalone delegacje miłośników pewnej znanej rozgłośni radiowej i tv.Niech pan nie pisze takich bzdur bo to pan obraża wyborców.

3. Wysłany 21.06.2010 o 12:11

Panie Regiec!
Tak wygląda prezydencka kampania miłosierdzia w stylu sympatyków PiS-u;
Przed Ratuszem miejskim na drzewach (ciekawe czy burmistrz na to zezwolił?) i na zaklejonych plakatach Komorowskiego naklejono nędzne paszkwilowe wierszyki w stylu;
,,Ileż trzeba mieć tej złości by zabić sarnę z przyjemności.Kto zabija młode łanie prezydentem nie zostanie”- co pan na to?
Dla alternatywy tego nędznego paszkwilu dedykuję wierszyk dla waszego kandydata na prezydenta:
,,Ileż trzeba mieć tej złości, by dzielić polaków na tych lepszych z IV RP PiS-u i tych resztę gorszych – tam gdzie kiedyś stało ZOMO? Kto podziału narodu dokonuje niech na prezydenta nie startuje”.

Zastanawiałem się czy je opublikować, ale szacunek dla czytelników zwyciężył. Postanowiłem jednak odpowiedzieć zbiorczo i chronologicznie.

Ad. 1. Rzeczywiście nie oglądam siebie podczas sesji, postaram się zmienić sposób trzymania mikrofonu. Natomiast niezwykle cieszy mnie fakt, że czuje się Pan zmuszony do słuchania mojego „bełkotu” i „katowania” moim widokiem. Wierzę, że jeszcze trochę „katowania” i zmieni Pan nieco swoje poglądy. Co do „osiągnięć” PO – poczekamy, zobaczymy… Ze zdaniem „Wszyscy się mogą mylić tylko nie PiS!”- zgadzam się całkowicie, rzeczywiście tak to od paru lat wygląda w mediach, niestety.

Ad 2. Nigdzie nie napisałem, że na palcach jednej ręki mogłem policzyć przeciwników Jarosława Kaczyńskiego. Pisałem o „reakcjach alergicznych”. Wydaje mi się, że było to dość jasne sformułowanie, ale może się mylę. Chodziło mi o ludzi, których reakcje były niezbyt przyjemne. Pozostali, niezależnie od swych sympatii politycznych, mówili „dziękuję” i albo brali materiały, albo nie. Oznacza to, że można traktować zwolenników innego kandydata niekoniecznie jak wrogów. Jest to dla mnie dowód na ogromną kulturę polityczną mieszkańców Oławy. Tylko tyle i tyle!

Ad. 3 Wspomina Pan o zaklejonych plakatach p. Komorowskiego, tego nie pochwalam. Proponuję jednak spojrzeć na zdjęcie w GP, gdzie widać jak słupy ogłoszeniowe zostały owinięte od góry do dołu plakatami kandydata PO. Zaklejono również ogłoszenia PKW, co stanowi złamanie prawa! Ciekawe jest natomiast Pańskie pytanie o drzewa, do których przyczepiono (przybito?) plakaty p. Komorowskiego. Gwarantuję, że nigdy i nigdzie nie rozwieszałem plakatów kandydata PO :) , więc pretensje kieruje Pan pod zły adres. Proszę o to zapytać w sztabie PO lub burmistrza. Tekst o „łaniach” jest wg Pana „nędznym paszkwilem” – każdy ma prawo do własnej oceny, ja ocenę Pańskiej „twórczości” sobie daruję. Zadedykuję Panu tylko pewną myśl Henryka Sienkiewicza „…jak Kali ukraść krowę – to dobrze, jak Kalemu ukraść krowę to źle.”

Mimo, iż się z Panem, w większości, nie zgadzam, dziękuję za komentarze do moich tekstów, bo świadczy to o tym, że ktoś je jednak czyta. :)

Niespodzianka przed wyborami

Czerwiec 17th, 2010 Posted in Bez kategorii | 3 komentarzy »

Zainspirowany artykułem „Kto kogo popiera?” (ostatni numer „POWIATOWEJ”) postanowiłem obwieścić światu :) , że w nadchodzących wyborach prezydenckich zamierzam głosować na Jarosława Kaczyńskiego.

Pewnie Czytelnicy nie uznają tego za „news tygodnia” i w zasadzie będą mieli rację. Jednak po przeczytaniu składu komitetu honorowego Bronisława Komorowskiego zauważyłem, że w ok. 90% składa się on z członków PO, ich rodzin i przyjaciół. Notabene, jeden z nich występuje aż dwa razy :) . Do tej pory wydawało mi się, że członek danej partii niejako „z definicji” popiera swojego kandydata i nie musi ogłaszać tego w mediach; widać jednak nie jest to takie oczywiste. Stwierdziłem zatem, że nie mogę pozostawić Czytelników w niewiedzy co do moich preferencji wyborczych :) .

Żeby jednak nie było niedomówień, absolutnie nie kwestionuję prawa do publicznego popierania kogokolwiek. Wprost przeciwnie, uważam, że wymaga to swego rodzaju odwagi, jeżeli nie jest się związanym z daną partią. Choć podkreślam zawsze, że każdy z nas ma jeden głos i sam decyduje, jak go wykorzysta.

Pewnie nawet nie pisałbym o tym, ale zastanowiło mnie następujące zestawienie. Otóż na str. 4 mamy informację, że w komitecie honorowym p. Komorowskiego jest m.in. burmistrz Oławy. Nie byłoby w tym nic dziwnego (w końcu koalicja zobowiązuje), gdyby nie str. 5, na której p. burmistrz twierdzi że: „Nie podam, na kogo będę głosować, aby nikomu nie sugerować…” I tu pojawił się problem, jak można zasiadać w komitecie honorowym kandydata i jednocześnie nie chcieć ujawnić na kogo będzie się głosować? To przypomina nieco, znany dylemat: jak zjeść ciastko i jednocześnie mieć ciastko :) , lub też podobne pytanie: czy można być „trochę” w ciąży :) . Trudno mi to zrozumieć, ale w końcu nie mam aż tak dużego doświadczenia politycznego, może kiedyś …

Chociaż, może jest jakiś pomysł? Otóż gdyby pan burmistrz, po cichutku, za kotarą, postawił krzyżyk przy innym nazwisku (mam nadzieję, ze będzie to Jarosław Kaczyński), w zasadzie, z grubsza dałoby się pogodzić oba te stanowiska. Oby tak było :) .

Na koniec, na poważnie: idźmy na wybory! Dlaczego?
Bo wówczas mamy realny wpływ na otaczającą nas rzeczywistość.
Bo raz na jakiś czas możemy ocenić poprzednie ekipy lub konkretne osoby.
Bo tylko głosując, mamy prawo później narzekać lub chwalić rządzących.
Bo nie głosując, pozwalamy wybrać za nas tym, którzy pójdą i oddadzą swój glos.
Bo efekt wyborów dotyczy nas wszystkich, czy tego chcemy, czy nie.

Subiektywnie o „Dniach koguta” – czyli o tym, co widziałem na własne oczy.

Czerwiec 15th, 2010 Posted in Bez kategorii | 5 komentarzy »

Piątek:
Godz. 17
Podpisanie umowy partnerskiej z Priolo Gargallo. Część oficjalna – zwyczajna, bez fajerwerków, za to towarzyszący jej koncert (wstęp wolny) – bardzo fajny. Szczególnie wykonanie piosenki „Memory” z albumu „Memories” Barbry Streisand.
Zaraz potem wystawa ceramiki artystycznej i fotografii Ladislava Šicha z Czeskiej Trzebowej. Oryginalna, a przy tym taka, którą chciałoby się mieć w domu, ceramika oraz piękne zdjęcia (akty).

Sobota:
Godz. 15
Dyżur na miasteczku ruchu w ramach kampanii wyborczej. Na palcach jednej ręki mogę policzyć tych, którzy zareagowali alergicznie na znak „PiS”. Za to usłyszeliśmy wiele miłych słów od mieszkańców, za które, przy okazji, serdecznie dziękuję. Jednocześnie oławska orkiestra dęta grała świetny koncert – mamy się już czym pochwalić. Warto jednak postarać się o stroje, bo muzyka brzmi naprawdę dobrze – teraz wystarczy tylko zadbać o „image”.
Godz. 19.30
Opera „Tolomeo et Alessandro lub korona wzgardzona”. Nie podejmuję się oceny głosów wykonawców. Jednakże wciągająca była ich gra aktorska. Kapitalnie wybrzmiała w budynkach byłego Pałacu Luizy orkiestra z PWSM. Dekoracje i oświetlenie, chociaż wykonane dla potrzeb prowizorycznej sceny w kościele, wyglądały profesjonalnie. Wszystko razem stworzyło niepowtarzalną atmosferę. Świetny pomysł z narratorem, dzięki któremu widzowie mogli lepiej orientować się o czym śpiewają wykonawcy. To niezwykłe wydarzenie (polska prapremiera dzieła Domenico Scarlattiego) przejdzie do historii Oławy razem z pomysłodawcą p. Markiem Rosteckim. Chapeau bas, panie dyrektorze! Zwykle używa się w takich sytuacjach formułki „kto nie był, niech żałuje”, ja napiszę inaczej – kto nie był, niech się lepiej nie przyznaje! To po prostu trzeba było zobaczyć.

Niedziela:
Godz. 15
Mecze z udziałem oldbojów „Górnika Zabrze” i „Dynama” Kijów z okazji 25-lecia istnienia stowarzyszenia Moto-Jelcz „Oldboje Oława”. Mając w pamięci ostatni występ naszej reprezentacji, myślę, że gdyby Franciszek Smuda obejrzał te mecze, pewnie zmieniłby część kadry :) . Po meczu miałem okazję do ciekawej rozmowy z panem Viktorem Starovoytem, wiceprezydentem kijowskiej federacji futbolowej. Im dłużej rozmawialiśmy, tym więcej rosyjskiego sobie przypominałem, a nie przypuszczałem, że jeszcze kiedyś może się przydać :) .
godz. 18
Koncert Studia Piosenki Ośrodka Kultury. W dwóch słowach – było fantastycznie! Szkoda, ze tak krótko; piosenki które lubię i znam, bardzo dobrze zaśpiewane.
Przy okazji spaceru po miasteczku, wstąpiłem porozmawiać z kolegami z PO, chcąc sprawdzić, czym konkurencja kusi wyborców ;) . Dostałem ulotkę kandydata oraz wkładkę z reklamą lokalnej PO. Tu się mocno zdziwiłem. Otóż wygląda na to, że oławska PO zmieniła nazwę :) (patrz fot.).

PO1

W innym miejscu pojawiła się nowa nazwa Psarskiego Potoku (drugie foto).

PO2

Podczas czytania, pojawiły mi się jakieś skojarzenia z brakiem szacunku dla wyborców, ale natychmiast je odrzuciłem, bo przecież największa obecnie partia nie pozwoliłaby sobie na lekceważenie tychże. Prawdopodobnie jednak choroba „gafowa” jest zaraźliwa :) .

„Powodziowa” sesja

Czerwiec 7th, 2010 Posted in Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Powódź była oczywiście najważniejszym tematem ostatniej sesji RM Oława. Wysłuchaliśmy informacji burmistrza o działaniach władz miasta, powiatu i województwa przed – i w czasie powodzi. Nie chcę ich oceniać, bo bez względu na sposób tej oceny, mogłyby pojawić się zarzuty o wykorzystywanie powodzi do celów „politycznych”.
Niezwykle istotne wydaje mi się uzyskanie odpowiedzi na pytanie o dziwaczny przebieg zmian stanu wody na Odrze w Oławie. Praktycznie wszyscy mieszkańcy naszego miasta zastanawiają się jak to możliwe, że poniżej Oławy woda opadła, a u nas spada powoli i wysoki poziom utrzymuje się długo. Dokładnie widać to na www.pogodynka.pl, który jest chyba najczęściej odwiedzanym w czasie powodzi portalem. Też śledziłem te zmiany, a w związku z drugą falą, zaglądam znowu po kilka razy dziennie. Wątpliwości jest mnóstwo, a większość z nich dotyczy możliwości sterowania poziomem Odry np. na jazie w Ratowicach. Jak wynika z komunikatów prasowych, wyjaśnieniem ma być powolne opróżnianie polderu Lipki. Tylko że w 1997 roku polder ten był zalany w dużo większym stopniu, a stan Odry w Oławie nie odbiegał aż tak bardzo od wodowskazów sąsiednich. Dlatego też zgłosiłem wniosek o skierowanie zapytania do RZGW we Wrocławiu i Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Moją intencją było aby pytanie sformułować możliwie ogólnie, tak, by odpowiadający nie mogli zastosować uniku. Zaproponowałem następujący tekst: „Czy w okresie 19.05 – 25.05.2010, były prowadzone jakiekolwiek działania regulacyjne (lub podobne) urządzeń wodnych na rzece Odrze, pomiędzy Oławą, a Wrocławiem?” Mam nadzieję, że pismo tej lub podobnej treści zostało wysłane. Chciałbym również, abyśmy wszyscy poznali odpowiedź.
Kolejną sprawą, również częściowo związaną z powodzią, jest lokalizacja budynku socjalnego. Przypomnę, iż chodzi o Zwierzyniec, dzielnicę także dotkniętą przez powódź. Specjalnie pojechałem na miejsce planowanej inwestycji, aby zrobić zdjęcia, które zamieszczam. Warto dodać, że poziom wody w tym miejscu wynosił ok. 1,5 m. Jaki jest zatem sens budowy właśnie tam budynku socjalnego? Pomijam już względy socjologiczne, a więc tworzenie „trójkąta bermudzkiego” podobnego do tego we Wrocławiu w rejonie ulic Traugutta i Kościuszki, z którym nie można było uporać się przez lata. Przecież ewentualni mieszkańcy tego budynku ciągle będą żyć ze świadomością zagrożenia. Czy problemy techniczne związane z tą lokalizacją da się łatwo i tanio rozwiązać? Wątpię. Dlatego też poprosiłem burmistrza o ponowne przeanalizowanie celowości lokalizacji budynku socjalnego w tym właśnie miejscu. Otrzymałem odpowiedź, że decyzja ta będzie raz jeszcze dyskutowana. Cieszę się i podkreślam, że wycofanie się z (moim zdaniem) błędnej decyzji, nie jest żadną ujmą, a wprost przeciwnie – powinno być docenione przez mieszkańców Oławy.

Dziwny jest ten świat

Kwiecień 21st, 2010 Posted in Bez kategorii | 6 komentarzy »

Wiele jest tekstów o smoleńskiej tragedii i jej konsekwencjach. Ten jest bardziej potrzebny chyba mnie, niż czytelnikom. Musiałem go jednak opublikować.

Słuchając radia w samochodzie, usłyszałem starą piosenkę Czesława Niemena i zamyśliłem się nad tym, jak bardzo aktualne dziś są jej słowa:

Dziwny jest ten świat,

gdzie jeszcze wciąż

mieści się wiele zła.

I dziwne jest to,

że od tylu lat

człowiekiem gardzi człowiek.

Po tragedii, która wydarzyła się pod Smoleńskiem, media pokazały nam zupełnie inny obraz śp. Lecha Kaczyńskiego. Najbardziej wymownym tego przykładem jest wypowiedź Adama Michnika: „Prezydent Lech Kaczyński był zawsze ostro krytykowany, również przeze mnie [...] I będę musiał sam sobie zrobić rachunek sumienia czy w moich krytykach nie bywałem niesprawiedliwy czy brutalny. [...] Sprawdzę wszystko, co napisałem na temat Leszka Kaczyńskiego. [...]To był wielki polski patriota i wszystko, co robił – niezależnie jak to inni oceniali, niezależnie jak ja to oceniałem – robił to dla dobra Polski, tak jak on je pojmował. To był człowiek rozumny, prawy, uczciwy, bardzo życzliwy ludziom.”

Dziwny ten świat,

świat ludzkich spraw,

czasem aż wstyd przyznać się.

A jednak często jest,

że ktoś słowem złym

zabija tak, jak nożem.

Na szczęście, jak widać,  nie wszystkim jest „wstyd przyznać się”, że bywali niesprawiedliwi w swoich ocenach. Z drugiej strony medialne kłamstwa odgrywały i odgrywają ogromną rolę w kształtowaniu wizerunku, nie tylko zresztą polityków. Głęboko utkwiło mi w pamięci to, co usłyszałem o Prezydencie RP, od dwóch osób. Obie po studiach (czyli wykształcone), bez problemów materialnych, jednym słowem idealni przedstawiciele tzw. klasy średniej. Oto ich słowa mniej więcej sprzed roku:

  1. „Przecież to alkoholik”
  2. „W zasadzie do niego nic nie mam – jest po prostu głupi”

Przyznam, że absurdy te skutecznie wybiły mi z głowy jakąkolwiek polemikę. Skądś jednak ci ludzie zaczerpnęli swą „wiedzę”. Ich przekonanie było na tyle silne, że nie pisali tego anonimowo w internecie, tylko wygłaszali mi to prosto w twarz. Czy ci, którzy kształtują tzw. opinię publiczną, czują się choć trochę odpowiedzialni za takie efekty? Oby!

Powinniśmy jednak zadbać, aby coś takiego już nigdy więcej nie miało miejsca w odniesieniu do żadnego człowieka. Czy możemy? Czy jako „zwykli ludzie” mamy aż taką siłę by do tego doprowadzić? Wszak mamy wolność i demokrację, w związku z czym każdy może pisać i mówić praktycznie co chce. Mamy jednak ogromne prawo – prawo wyboru. Oprócz pp. Olejnik, Paradowskiej czy Żakowskiego, warto zerknąć na teksty pp. Krasnodębskiego, Ziemkiewicza lub Sakiewicza. Nie trzeba kupować gazet, bez problemu znajdziemy ich teksty w internecie. Będziemy mogli sami ocenić czyje poglądy są nam bliższe i wyrobić sobie własne zdanie. Bardzo polecam także „Salon” Łysiaka.

Dziwny ten świat”, w którym flaga narodowa wetknięta w psią kupę jest akceptowanym elementem programu telewizyjnego. „I dziwne jest to, że od tylu lat człowiekiem gardzi człowiek”- czyż akcja „zabierz babci dowód”, nie była dowodem lekceważenia dla tejże Babci? A może Babcia, niekoniecznie odróżniając iPhone’a od iPoda, jednak wie na czym polega Honor, Prawda, Ojczyzna?

Lecz ludzi dobrej woli jest więcej

i mocno wierzę w to,

że ten świat

nie zginie nigdy dzięki nim.

Nie! Nie! Nie!

Czy rzeczywiście „ludzi dobrej woli jest więcej”?

Tak, ja też w to wierzę! Trzeba tylko by to oni brali udział w polityce. Są tacy w każdej partii. Możemy więc, bez względu na sympatie polityczne, promować swym głosem tych, którzy nawet nie zgadzając się z poglądami – potrafią szanować osobę innego człowieka. Politykę zaś rozumieją jako metodę zdobycia władzy, po to, by realizować swój program, a nie zniszczenie przeciwnika lub jego rodziny.

Przyszedł już czas,

najwyższy czas,

nienawiść zniszczyć w sobie.

Niech zatem „słowa złe” odejdą w niepamięć. Nie chcę ich już więcej przywoływać. Rzeczywiście, najwyższy czas, aby „nienawiść zniszczyć w sobie”. Niech pamięć o ofiarach tragedii Smoleńskiej pozostanie w nas, razem z atmosferą, która towarzyszyła nam przez cały ubiegły tydzień.

Post scriptum

Podczas poprawiania układu tekstu na serwerze zorientowałem się, że  jest on nieco niekonsekwentny. Z jednej strony rzeczywiście chciałbym zapomnieć o tym, co złego wydarzyło się w polityce, z drugiej zaś  nie potrafiłem zrezygnować z cytowania tego, co sprawiało przykrość. Chciałem zmienić ten tekst – nie dałem rady. Myślałem o zrezygnowaniu z wpisu, stwierdziłem jednak, że jego publikacja pomoże  mi „na nowo” spojrzeć na polską rzeczywistość.

Polska od dziś nie będzie tym samym krajem…

Kwiecień 10th, 2010 Posted in Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Polska od dziś nie będzie tym samym krajem – te słowa Jerzego Buzka najbardziej utkwiły mi w pamięci spośród wszystkich komentarzy po dzisiejszej tragedii.
Tym, którzy mimo paskudnej pogody przyszli pod Pomnik Losów Ojczyzny aby oddać hołd ofiarom dzisiejszej katastrofy – serdecznie dziękuję.

…godz. 21.37 – minęło 5 lat.

Kwiecień 2nd, 2010 Posted in Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Mimo kiepskiej pogody, natłoku przedświątecznych zajęć, sporo ludzi znalazło chwilę czasu, aby zapalić znicz i pomodlić się za „naszego” Papieża. Nikt publicznie nie zachęcał, nie było żadnych oficjalnych uroczystości, a jednak byliśmy. Szczególnie uderzyło mnie to, że liczną grupę stanowiła młodzież, nazywana kiedyś pokoleniem JPII.

Punktualnie o 21.37 stojący obok starszy pan zaczął śpiewać „Barkę”. Powoli, nieśmiało i niezbyt głośno śpiewając, dołączali następni i następni…

Trudno jest oddać atmosferę tych chwil. Niełatwo pisać o tak osobistych przeżyciach. Dla każdego z nas bowiem są one czymś innym. Jednak chciałbym się podzielić taką refleksją: może, wbrew temu co słyszymy w mediach, Jego słowa gdzieś w nas pozostały?  I nie są tylko frazesami, czy sentencjami usłyszanymi gdzieś, przy oficjalnych okazjach…

Z okazji Świąt Wielkanocnych, prawdziwego szczęścia, miłości i nadziei. Niech te dni obfitują w serdeczne spotkania przy świątecznym stole i domowe ciepło, skoro wiosna nam go nie przyniosła (jak na razie) :) .

Woda nasza (za) droga.

Styczeń 13th, 2010 Posted in Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Ostatnia sesja RM Oława w 2009 roku była całkiem ciekawa, szkoda że GP-WO jakoś o niej zapomniała, być może jednym z powodów była przeprowadzka do nowego lokalu.

Między innymi, Rada zatwierdziła nową taryfę opłat za wodę i ścieki. Dla gospodarstw domowych cena za 1m3 wody wynosić będzie 2,86 zł, ścieków – 4,46 zł (z VAT). Wzrost cen w stosunku do roku ubiegłego wynosi ponad 5%. Podwyżka została uzasadniona wzrostem stawki podatku od nieruchomości, cyt. „ciągłym wzrostem cen materiałów i innych towarów oraz cen usług” oraz realizowanymi i planowanymi inwestycjami. Podczas dyskusji na posiedzeniu komisji usłyszeliśmy także, że straty wody w instalacjach wynosiły w roku 2008 – 16%, w 2009 – 20%. Komentarz był taki, ze podobno są firmy, których straty wynoszą nawet 40%, a koszty poszukiwania „przecieków” mogą być znacznie większe niż zyski z uszczelnienia instalacji. Jakoś trudno mi w to uwierzyć…

Niestety, nie dowiedzieliśmy się ile ZWiK płaci za wodę, którą kupuje dodatkowo. Na moje pytanie o podstawę prawną utajnienia tej informacji, usłyszałem (po kilkukrotnym powtórzeniu pytania), że jest to kodeks cywilny. No cóż, ciekawa to podstawa prawna …

Usłyszeliśmy także, że w przyszłości miasto nie planuje rezygnacji z zakupu wody.  W tym miejscu zacytuję fragmenty protokołu z sesji z poprzedniego roku, także dotyczącej podwyżki opłat za wodę i ścieki. Oto i dyskusja:

„Radny Witold Niemirowski stwierdził, że przedstawiona taryfa jest bardzo szczegółowa i nie budzi wątpliwości. Z przedstawionych informacji wynika, że podwyżka ceny wody i ścieków jest konieczna.

Następnie radny poprosił o informację jakie inwestycje planuje ZWiK w 2009r.

W odpowiedzi Prezes ZWiK Krzysztof Pękala poinformował, że w 2009 roku ZWiK planuje: – modernizację oczyszczalni ścieków i budowę nowej studni,

- budowę przyłączy do sieci w rejonie ul. Sikorskiego i Różanej,

- zakup specjalistycznego samochodu,

- zamontowanie nowoczesnej sprężarki w Zakładzie Uzdatniania Wody.

Radny Piotr Regiec stwierdził, że radni w 2007 roku zostali poinformowani, że woda z Wrocławia, z Mokrego Dworu jest bardzo droga i miasto podejmie działania, aby w 2008 roku zrezygnować z zakupu tej wody. Od 2009 roku całe miasto miało być zaopatrzone w wodę z Nowego Otoku. Radny spytał, co w 2008 roku, miasto zrobiło, aby zrezygnować z wody  z Wrocławia. Ile kosztuje woda sprzedawana przez ZWiK miejscowościom położonym na trasie  Wrocław – Oława?

W odpowiedzi Prezes ZWiK Krzysztof Pękala poinformował, że Wrocław sprzedaje wodę w oparciu o kodeks cywilny. Marża sprzedawanej wody innym miejscowościom jest wyższa od ceny hurtowej. W związku z nieplanowaną podwyżką w ciągu roku ceny energii elektrycznej, w 2008 roku spółka poniosła straty. ZWiK w 2009 r. planuje budowę nowej stacji uzdatniania wody. Spółka zgłosiła wniosek o pozyskanie środków unijnych na realizację inwestycji.

Radny Waldemar Turzański spytał, czy można określić do kiedy miasto będzie kupować wodę z Wrocławia?

W odpowiedzi Prezes ZWiK Krzysztof Pękala poinformował, że w sierpniu 2009 r. planuje się uruchomienie nowej stacji uzdatniania wody.”

Ot i mamy „pasztet” – co roku inne plany, obietnice, a woda coraz droższa…

Dziękuję za pamięć o ogrodach.

Styczeń 10th, 2010 Posted in Bez kategorii | 2 komentarzy »

Sobota 9.01.2010, obowiązki niestety zmuszają mnie do wyjazdu do Wrocławia. Droga na uczelnię fatalna, ślisko, kilka samochodów stoi na poboczu, wrocławskie ulice są częściowo odśnieżone, ale w taki sposób, że skręt w ul. Norwida praktycznie uniemożliwia półmetrowy wał śniegu pozostawiony przez pługi. Dwadzieścia metrów przed światłami decyduję się przebić przez ten wał ryzykując uszkodzeniem zderzaka. Na szczęście śnieg jest puszysty i poza tańcem na śniegu nie było żadnych konsekwencji. Na drogę powrotną mam półtorej godziny, powinienem zdążyć bez problemów na 16 do „ogólniaka” na koncert piosenek Jonasza Kofty. No i zdążyłem, pędząc z zawrotną prędkością 30-40 km/h, w porywach nawet 50 km/h.

Tuż przed 16 wbiegłem do swojej starej szkoły, w sam raz, aby usiąść na krzesełku. Zaraz potem zabrzmiały pierwsze takty piosenki „Pamiętajcie o ogrodach”. Kolejne przeboje Kofty przeplatane poezją sprawiły, że powróciły wspomnienia związane ze szkołą. Ta sama aula, ta sama, co przed laty lustrzana kula, momentami zdawało się, jakby na scenie były moje koleżanki i koledzy z tej szkoły.

Nie umiem i nie chcę oceniać poszczególnych wykonawców, może ktoś pokusi się o fachową recenzję w GP-WO, zresztą szkoda, że tak wiele oławskich imprez nie jest potem opisywanych. Dla mnie były to po prostu wspaniałe dwie godziny, które trwały stanowczo za krótko. Nie przypuszczałem, że pokolenie mojej córki może w tak fantastyczny sposób oddać atmosferę i czar piosenek z „tamtej epoki”.

Jest już po 22 a ja ciągle słyszę finałowe wykonanie „ogrodów” i pewnie długo jeszcze będę pamiętał to sobotnie popołudnie.

Niestety, nie było szans, aby po spektaklu podziękować całemu zespołowi. Korzystam więc z możliwości, jakie daje blog i serdecznie dziękuję wszystkim wykonawcom fragmentem wiersza Jonasza Kofty („Niepotrzebne skreślić”), może ktoś z Was lub Waszych znajomych to przeczyta…

Straciłem wczoraj zęby mleczne
Wyciera się dziecięcy urok
Nic na tym świecie nie jest wieczne
Wieczne jest tylko wieczne pióro...

(i poezja Jonasza Kofty)

Z pierwszą gwiazdką

Grudzień 24th, 2009 Posted in Bez kategorii | Komentarze są wyłączone

Święta to taki czas, kiedy składamy życzenia nie tylko rodzinie, ale także współpracownikom, znajomym czy sąsiadom. Chciałbym więc „sąsiadom” z bloga złożyć życzenia, których inspiracją są właśnie ich wpisy na blogach.

Zacznę od przesympatycznej mamy czyli p. Moniki. Życzę, aby choroby wieku dziecięcego minęły szybko i bez żadnych komplikacji, chciałbym też aby mogła kiedyś przyprowadzić dzieci nad oławski staw w parku, w którym na tafli wody kwitłyby lilie wodne, a w wodzie pływałyby prawdziwe polskie karasie koloru lekko spatynowanego złota (jak przed czterdziestoma laty). Chętnie spróbuję zarazić pociechy bakcylem wędkarstwa :) .

Dalej już według kolejności „blogowej”:

Redaktorowi naczelnemu życzę, żeby gazeta dostawała coraz więcej nominacji w konkursie Stowarzyszenia Gazet Lokalnych LOCAL PRESS, a potem, aby te nominacje przerodziły się w nagrody. Życzę też, aby obejrzał wreszcie pewien ciekawy dyplom, na który tak długo czeka :) .

Witkowi życzę udanego koncertu WOŚP, podczas którego Oławianie pobiją wszelkie dotychczasowe  rekordy ofiarności.

Księdzu Kacprowi życzę, aby jego teksty były źródłem refleksji dla wielu czytelników i  ułatwiały im podejmowanie życiowych wyborów.

Panu Zbyszkowi życzę, abyśmy mogli kiedyś spotkać się na pucharowym meczu MKS Oława z Legią Warszawa, jak to było dawno temu i aby MKS ten mecz wygrał :) .

Czytelnikom i wszystkim blogowiczom składam życzenia słowami Matki Teresy z Kalkuty:

Zawsze ilekroć się uśmiechasz do swojego brata
i wyciągasz do niego rękę,
zawsze wtedy jest Boże Narodzenie.
Zawsze ilekroć milkniesz by innych wysłuchać,
zawsze kiedy rezygnujesz z zasad,
które jak żelazna obręcz
uciskają ludzi w ich samotności,
zawsze kiedy dajesz odrobinę nadziei załamanym,
zawsze kiedy rozpoznajesz w pokorze,
jak bardzo znikome są twoje możliwości
i jak wielka jest twoja słabość,
zawsze ilekroć pozwolisz,
by Bóg pokochał innych przez Ciebie
- zawsze wtedy jest Boże Narodzenie…