Piotrek chodzi!
maj 19th, 2011 Posted in Bez kategorii | Brak komentarzy »Moja córka zapisała tę datę w swoim kalendarzu “Hello Kitty” - 17 maja 2011 - pierwsze samodzielne kroki Piotrka.
To było tak, jakby nagle coś się odblokowało. Postawiłam Piotrka na środku pokoju, a on poszedł. Tak po prostu. Zabawnie wyglądało to, jak sam był zdziwiony, że chodzi. Chodził tam i z powrotem, ciągle próbując. Machał rączkami, śmiejąc się w głos. Radość chodzenia. Potem zaprezentował swoje nowe umiejętności babci i dziadkowi na podwórku. Był bardzo z siebie zadowolony.
Patrząc na moje najmłodsze dziecko, przypomniałam sobie, jaką radość daje nauka czegoś nowego. Gdy mój starszy syn nauczył się czytać, czytał wszystkie szyldy, napisy na sklepach, plakaty, ogłoszenia. Składał litery i z dumą oznajmiał, co jest napisane. Teraz cieszy się z samodzielnych kroków młodszego brata. - Gdy zobaczyłem, jak Piotruś chodzi, to się wzruszyłem i prawie się popłakałem - powiedział mi wieczorem mój ośmiolatek.
Ja też się cieszę, ale - jak wiadmomo - kij ma dwa końce. Teraz już nie mogę spokojnie wypić kawy na dworze, bo muszę biegać za Piotrkiem. W wózku posiedzi - ale nie za długo. Nie ma to jak na własnych nogach!
W tym roku raczej nie poleżę spokojnie na plaży…