Jak sprawić?

Od czasu do czasu mam do czynienia z młodzieżą, która przychodzi całymi klasami do redakcji, aby dowiedzieć się czegoś o naszej pracy, o historii gazety itp. Kiedyś „wizytowali” nas uczniowie jednej z trzecich klas gimnazjalnych, czyli piętnastolatkowie. Jak zwykle spytałem gości, jakie gazety czytają.

Cisza.

– Może być na smartfonie, na tabletach, niekoniecznie w wersji drukowanej – zachęcałem. – Cokolwiek, co czytacie.

Wreszcie jedna odważna podniosła rękę. Uff. Czyli jednak.

– No to co czytasz?

– Gazetkę „Rossmanna”…

Autentyk.

*

Pod koniec roku mam wziąć udział w konferencji dla uczniów i nauczycieli klas medialnych, reklamy i poligrafii cyfrowej pt. „Jak sprawić, aby ludzie czytali?”. Ma to się odbyć w oławskim Centrum Sztuki, a organizatorem jest Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Oławie. Odpowiedzi na pytanie zawarte w temacie konferencji nie znalazłem, ale początek wystąpienia już mam…

JK

Napisane przez:

komentarze 3 do “Jak sprawić?”

  1. 03-10-2017 o godz. 19:25, Nar pisze:

    Tak, czytelnictwo się kurczy. Gazeta to jeszcze pół biedy, ale formy dłuższe (książki) to już bariera nie do pokonania. W Oławie i w miasteczkach o podobnej/mniejszej populacji „taki mamy klimat”. Inne rzeczy są promowane i pożądane. Kilka lat temu zniknął stragan z tanią książką (bo się nie sprzedawała – na szczęście z tych samych rąk znajduje nabywców w Opolu i we Wrocławiu), teraz zamyka się ostatnia „analogowa” księgarnia.

    P.S.
    Myślę, że „uczniowie jednej z trzecich klas gimnazjalnych” nie mieli by problemu z wymienieniem tytułów niskobudżetowych programów o zaskakujących perypetiach bohaterów granych przez naturszczyków, które namiętnie wypełniają popołudniowe ramówki wielu stacji TV. Stąd płynie mądrość ludu miast i wsi. Głupią tłuszczą łatwiej się rządzi – to prawda stara jak świat. Na szczęście wciąż są tacy, którzy czytają i myślą. W nich nadzieja.

  2. 04-10-2017 o godz. 10:21, admin pisze:

    Tylko tej nadziei coraz mniej i mniej (ok. 60% Polaków nie przeczytało w ubiegłym roku ani jednej książki). Wydaje mi się, że tego wypuszczonego dżina już nie zagonimy z powrotem do butelki. Mówię, piszę, czytam, rozumiem – to już nie będzie takie proste, jednoznaczne i powiązane ze sobą. A przynajmniej nie będzie takie jak dotąd, bo jednak wyeliminowanie procesu czytania z życia większości ludzi musi przynieść jakiś efekt. Jakiś. Czytamy za pomocą wzroku, ale przy użyciu pewnej części mózgu, aby tekst odkodować i nadać mu znaczenie, pobudzić pamięć, wyobraźnię. Przy samych obrazach (plus dźwięk), które mają być źródłem informacji, pracuje zapewne inna część mózgu, albo czasem nie pracuje – jak podczas bezrefleksyjnego patrzenia, gapienia się na reklamy, zabijającego czas. W każdym razie świat się zmienia, technologia się zmienia, w efekcie człowiek się zmienia. W świecie populistów nie ma siły, która byłaby zainteresowana, by edukować, przekazywać wiedzę, tworzyć popyt na nią, modę.

    JK

  3. 05-10-2017 o godz. 16:29, kryspin m pisze:

    A ja prosilbym o opublikowanie kart bibliotecznych oławskich urzednikow i radnych. Chetnie ponalbym na podstawie ich preferencje i gusta czytelnicze. Byłby to także doskonały przykład i zachęta czytelncza dla młodzieży podczas konferencji „Jak sprawić, aby ludzie czytali?”

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie