Wczorajsze zakończenia roku w różnych szkołach – za nami. Zaciekawiła mnie informacja, jaką usłyszałem w oławskiej szkole muzycznej. I to dobra informacja. Otóż okazuje się, że w tym roku było aż 75 chętnych do nauki w tej szkole. To rekord, ponad dwie osoby na jedno miejsce! Najwyraźniej zdrowy snobizm jednak istnieje (to aluzja do jednego z wpisów blogowych komentatorów – był zresztą na tej samej sali i słyszał). Coraz więcej dzieci z powiatu oławskiego chce uczyć się muzyki. Albo dokładniej – coraz więcej osób z powiatu oławskiego chce posyłać swoje dzieci do szkoły muzycznej. To dobrze. I nie piszę tego jako rodzić trzeciego już dziecka, które właśnie uczy się w PSM (i to nie koniec – jest jeszcze najmłodszy Adaś
Cieszę się, że te 105 koncertów, jakie w minionym już roku szkolnym dali nasi młodzi muzycy, dało taki rezultat. Rozszerzający. Jeszcze trochę, a trzeba będzie bić się z miejsce w szkole.
Może nawet ponownie ruszy produkcja polskich pianin? No, nieco się zagalopowałem. Na razie wciąż można kupić jedynie markowe niemieckie za ponad 10 tys. albo „markowe niemieckie” z chińskimi wnętrznościami za 5 tys. O tych jeszcze bardziej markowych (np. petrof) nawet nie wspominam, bo kogo na to stać. Za to w internecie zalew używanych pianin z kierunku szwedzkiego. Za 2-3 tys. można trafić całkiem niezły instrument (także na Allegro). To cenna informacja dla rodziców świeżutkich uczniów PSM – gdy zajdzie taka potrzeba, służę nawet konkretnym i sprawdzonym kontaktem.

Takie pianino można znaleźć za ok.2,5 tys. zł



Komentarze: 2 do “Muzyczne eldorado”
Zostaw komentarz