A jednak pierniki!

Toruń się kojarzy wiadomo jak. A jednak te stare skojarzenia, czyli z Kopernikiem i piernikami, mogą być żywe. Tak jak Żywe Muzeum Piernika w Toruniu. Gorąco polecam, bo to świetna atrakcja dla wszystkich – dosłownie. Więc jeśli pod koniec wakacji będziecie przemierzać Polskę z góry na dół albo z lewej na prawą, to Toruń zawsze niemal w środku, więc warto wdepnąć. Oczywiście dla Kopernika, dla uroczej starówki, nieźle odrestaurowanej, dla bulwaru nad Wisłą, ale przede wszystkich dla pierników, a właściwie dla tego przedziwnego muzeum.

Tu nie ma gablot do oglądania. Trzeba zakasać rękawy i do roboty!


Wiecie, jakie przyprawy dodaje się do piernika? To wam się tylko zdaje, że wiecie. Wiedźma, która o tym opowiada, naprostuje waszą niewiedzę. I to organoleptycznie


A jak już własnoręcznie zrobiony piernik, według średniowiecznej recepty, macie w dłoni, można na kolejne piętro, gdzie dowiecie się i zobaczycie, jak wyrabiano pierniki mechanicznie mniej więcej sto lat temu


Wtedy już nie ręcznie, ale za pomocą takiej maszyny mieszało się ciasto


A dla chętnych dodatkowa lekcja zdobienia pierniczków lukrem


Muzeum ciekawe, oryginalne, wszystko prezentują, a właściwie odgrywają, aktorzy mówiący w dawnym języku, dowcipnie, nikt się nie nudzi


I ja tam byłem, pierniczyłem jak mało kto i jeszcze mistrz mi za to dziękował, czego i wam życzę

Muzeum Kultury Pręta Zbrojeniowego cd.

Lato nie lat, gorąc nie gorąc, wakacje nie wakacje, czytelnicy ślą pręt zbrojeniowy w jego artystycznej roli. Brawo i dziękuję. Oto mieszkanka Jelcza-Laskowic podesłała fotkę bocianów z ul.Partyzantów. Wprawdzie coś podobnego już kiedyś prezentowałem, ale to jest z podwórka lokalnego, więc…

To może być idealny wakacyjny dzień

Słyszałem o niej wiele razy, ale wreszcie udało się wygospodarować czas, wzięliśmy z żoną rowery i w drogę. Najpierw z Oławy w stronę Siedlec, czyli asfaltem, ale ruch niewielki, więc spokojnie. Po lewej mijamy Winną Górę, wjeżdżamy do siedleckiego lasu. Na wysokości wjazdu na teren starej kopalni piasku, który jest w lewo, wypatrujemy nowej drogi […]

Takiego Lubiatowa nie znacie

Budowa dróg w środku lasu zrewolucjonizowała Lubiatowo. Teraz można autem dojechać nad jeziorko, a bilet parkingowy kupić w automacie. Harcerze i starzy bywalcy są w szoku, bo to już nie jest Lubiatowo, jakie znali.

Muzeum Kultury Pręta Zbrojeniowego (cd.)

Janek H. z Oławy przysłał mi takie oto fotki ozdobnej tablicy ogłoszeń przy oławskim kościele Piotra i Pawła. Ozdoba jest jak najbardziej współczesna. I piękna, bo z wykorzystaniem pręta. Dzięki!

Coś znaczy?

Muzeum Kultury Pręta Zbrojeniowego cd.

Od razu widać, że wakacje ruszyły, bo i w muzeum nieco się zagotowało. Listy, listy… Pan Szymon ze Zgierza był w Szczawnicy, gdzie wypatrzył takie oto artystyczne wykorzystanie pręta. No bo to, co poniżej, to już klasyka naszego muzeum, ale za te fotki także dziękuję:

Po nocy świętojańskiej

Jak widać wiedźma przyjechała do nas od razu po. A dokładniej do Janikowa, pod moją ulubioną wiejską świetlicę

Pomysł na weekend? Proszę bardzo

Około 130 km od Oławy, do Kłodzka, potem dawne przejście graniczne Boboszów, następnie w lewo przez czeskie Kraliki i jest Dolni Morava, a tam prawdziwa ścieżka w chmurach.

Nowi honorowi

Podczas kolejnych Targów Produktów Lokalnych w Biskupicach Oławskich (w minioną niedzielę) kapituła w składzie przewodniczący Rady Sołeckiej Stanisław Deska oraz sołtys (od 10 lat!) Marek Starczewski przyznała nam, czyli wszystkich członkom redakcji, tytuły honorowych obywateli Biskupic Oławskich. Pięknie dziękujemy! Impreza szlachetna, wieś piękna – tylko się cieszyć, zwłaszcza że gazeta jest produktem w stu procentach […]

 

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie

Szukaj