24 Kwietnia 2012

Promocja gratis

Musiał się Franek tłumaczyć przed dwoma telewizjami ze stołka dla jego syna w spółce komunalnej! Hmm, a nam się przypomniało, jak poprzedni naczelnik promocji grubą kasę wykładał, żeby telewizja jakąś migawkę z Oławy puściła. Teraz, dzięki klanowi Październików, mamy to gratis! Jeszcze tylko odpowiednie hasło promocyjne wybrać dla miasta, np. Rodzina na swoim i zyskamy spójny przekaz!

Tygodniowy remanent powiatowy - MOCNO NACIĄĄĄĄĄGANE

Skwerem po pysku...

...wali radny Paweł Gwiazdowicz z PiS. Wali bezpartyjnych, lewicowych i centrowych (tych z PO) kolegów radnych, bo mu skweru nie chcieli nazwać. A ten skwer od początku był polityczny, zanim ktokolwiek o dramacie smoleńskim słyszał. Ponieważ dzisiaj PiS większej liczby godzin historii w szkołach się domaga, więc my tu teraz taką małą historię walki o skwer na rogu ulic św. Rocha i 1 Maja przypomnieć musimy. Więc on (ten skwer) po wojnie najpierw do ZOZ-u należał, bo tam kiedyś przez całe długie lata stary szpital był i leczeni w nim chorzy na spacerki sobie po skwerkowych alejkach w szpitalnych piżamach dreptali. Potem długo skwer bezpański i zarośnięty chaszczami był, bo szpital się do nowego gmachu wyprowadził, a pomysłu na zagospodarowanie budynku po starym długo nie było. Następnie przejął to powiat, ale skwer nadal długo odłogiem leżał, bo starosta nie wiedział, co z tym fantem począć. No i któregoś pięknego dnia, jak się wybory do Sejmu zbliżały, to burmistrz Waldemar, co w pobliżu mieszkał i z okien te chaszcze codziennie widział, akurat wtedy posłowanie sobie zamarzył. Dlatego w trymiga ten mini-parczek nielegalnie posprzątał. Nielegalnie, bo teren nie był jego, a pieniądze miejskiego podatnika na to poszły. Burmistrz Waldemar słynął z tego, że "robił tak, żeby było dobrze", co nie zawsze oznaczało, że również zgodne z prawem. Ale jako poseł Waldemar musiała już to prawo, które sam w gmachu przy Wiejskiej tworzył, mocniej szanować. No więc jak już ten skwer posprzątał, to szybko swoje działanie zalegalizował. Po prostu zabrał staroście skwerek i do własności miejskiej go przyłączył. A jak już kończył burmistrzowanie w Oławie, to cichotajnie paniom z kółka różańcowego zgodę na postawienie tablicy informacyjnej wyraził. Żeby każdy mógł sobie pasmo na karteczce zapisać, a potem w radyjku stację z Torunia dobrze ustawić.

No i teraz tam jeszcze jedną tablicę PiSo-wcy przyczepili, ale na to władza innej proweniencji zgodzić się nie mogła, czego radny Gwiazdowicz za Chiny pojąć nie może. Co gorsze, ta wstrętna władza z rozmachu i tę wcześniej zalegalizowaną tabliczkę radiową też zlikwidowała. No ale jak obrończynie Ojca z Torunia larum wzniosły, to okazało się, że ta pierwsza tablica tylko na krótkotrwałą konserwację, czyli wymycie i rdzy odarcie, ze skweru zabrana została...


(Pieprz)

Oceń artykuł:
Średnia ocen: 3.23 (13 głosów)

Komentarze

Ten artykuł nie zawiera komentarzy, bądź pierwszy i dodaj swoją opinię.

Dodaj komentarz

Dodajesz komentarz jako: Gość (zaloguj się lub załóż konto).

Treść komentarza *:
Wynik działania 2x9 *:
* - pola obowiązkowe

Sonda

Czy decyzja o remoncie odkrytego basenu jest słuszna?

Tak
66.7%
Nie
27.8%
Nie wiem
5.5%

Pod kreską

Facebook