Humor

2012-02-22 11:38:33

Tygodniowy remanent powiatowy

No i mamy następnego członka Komitetu Obrony Proboszczów. Przypomnijmy, że pierwszy taki obywatelski komitet powstał we wsi Wójcice, przez niektórych nazywana "Osadą"...
Tygodniowy remanent powiatowy

Gwiazdowicz broni czarnych

To po tym, jak zapowiedzieliśmy przyjazd do tej miejscowości znanej warszawskiej feministki Kazimiery Szczuki, która miała tam honoru polskich i oławskich kobiet bronić. Przed zakusami wójcickiego proboszcza właśnie, który płeć piękną, w postaci naszej reporterki, za mało umuzgowioną uznał, gdy go o dziwnie sponsorowane pochówki księdza zapytała.

Więc teraz Paweł "Lowelas" Gwiazdowicz, oławski rajca Prawa i Sprawiedliwości, w odsiecz postponowanym proboszczom i wikarym ruszył. Postponowanym w naszej rubryce, w której opowieść pana Zenka, emeryta zza kruszejącego z dnia na dzień wiaduktu kolejowo-drogowego na Opolskiej, o kolędowej wizycie zamieściliśmy.

Przypomnijmy, że pan Zenek całe dorosłe życie czerwony był, więc czarnych nigdy nie lubił. No i teraz dał temu wyraz. Jak się od nas trochę cichotajnie dowiedział, że Paweł G. obrażony na jego emocje jest, to się ponownie wkurzył, bo pana Pawła z zebrań w Komitecie Powiatowym  PZPR dobrze pamięta. Wtedy ponoć on też mocno honoru i czci bronił, ale towarzyszy z Moskwy lub z KC. Teraz na zapleczu swojego sklepu fotki Jana Pawła  powywieszał, a pan Zenek twierdzi, że jak by dobrze w piwnicy u pana Pawła pogrzebać, to by tam sporo ładnych pamiątek z wyjazdu pociągiem przyjaźni na wschód (który wtedy Kresami bynajmniej nie był), można by znaleźć...

Ratuj się, która może!

Tak ponoć krzyczały do siebie głośno w każdy styczniowy weekend wszystkie świnie w gminie Domaniów. Bo tam żadna wspominkowo-kresowa uroczystość bez pieczonego prosiaka obyć się nie może. A że jubileusz goni jubileusz, to i wieprzowina życiem mocno zagrożona jest. Dlatego też w Domaniowie i okolicy miłośnika judaizmu nawet ze świecą nie znajdziesz. Do niedawna krowy były też zagrożone, ale już nie są, bo ich po prostu w naszym powiecie nie ma. Miał je kiedyś jako jedyny w gminie Oława ówczesny wójt Edward G., o którym napisaliśmy kiedyś, że "doi na medal". I się chłopina za to obraził, a tymczasem on nagrodę za dużą mleczność swoich muciek i krasul otrzymał. Niech się chłop cieszy, że wtedy naszej rubryki jeszcze nie było, bo pewnie byśmy napisali, że "lepkie ręce wójta na wymionach rekordzistki  dobrze się układają...". Tak jak teraz siekiera w dłoniach Jana Gołąba z Domaniowa, co ponoć najlepsze kaszanki w powiecie robi...   

(Pieprz)

Ocena 2/5 (40%) (5 głosów)

Komentarze


Informujemy, że komentarze są własnością ich twórców. Redakcja zastrzega sobie prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszały normy prawne i obyczajowe.
  1. Brak komentarzy.

Dodaj komentarz:


* - pola obowiązkowe