Aktualności

2012-02-20 20:02:51

Wyzywają nauczycieli

Uczennice na lekcji jadły, piły, włączały głośną muzykę z komórki. Nie reagowały na polecenia nauczycielki i obrażały ją. Na koniec wyciągnęły papierosy i zapalniczkę. Kiedyś uczniowie bali się nauczycieli, dziś często bywa odwrotnie
Wyzywają nauczycieli


Oława Pod obstrzałem

Nauczycieli chroni prawo, mają zapewnioną ochronę jako funkcjonariusze publiczni na służbie, ale przejawy agresji wobec nich są na porządku dziennym. - Jest tego niemało, ale zdajemy sobie sprawę, że wielu incydentów szkoła nie zgłasza na policję - mówi młodszy aspirant Anna Staniec z Komendy Powiatowej Policji w Oławie, zajmująca się przestępczością nieletnich. - Dochodziło nawet do naruszenia nietykalności cielesnej nauczycieli. To oni decydują, kiedy mają dość, czy czują się znieważeni i kiedy kontakt z uczniem stanowi dla nich zagrożenie.

Niedawno na szkolnych zebraniach wychowawcy klas uczulali rodziców na ten problem. Mówili o krokach wychowawczych, jakie może podjąć szkoła w stosunku do ucznia, i o tym, jakie prawa ma nauczyciel.

Obraźliwe słowa

Oławska policja prowadzi kilka postępowań w sprawach dotyczących znieważenia nauczycieli przez uczniów oławskich szkół. Jedną zajmuje się wydział dochodzeniowo-śledczy, ponieważ dotyczy ucznia, który ukończył 17 lat. Inne badają policyjni specjaliści od przestępczości nieletnich.

Do kilku incydentów doszło niedawno w jednym z oławskich gimnazjów. Chłopcy obrażali nauczycielkę, nie reagowali na jej prośby o spokój, nie wykonywali poleceń. Znieważali ją także, używając słowa "suka". W toku postępowania policyjnego przyznali się do winy. Takie zachowanie zdarzyło im się pierwszy raz.

Znieważanie słowne to najczęstszy przejaw agresji wobec nauczycieli. "Su*a", "nienormalna szm**a", "ku**a" - to najczęstsze epitety. Popularne są też wulgarne wyrażenia o podtekście seksualnym. Uczniowie znieważają także nauczycieli, pisząc o nich obraźliwe teksty na karteczkach, podawanych podczas lekcji z rąk do rąk.

Kto zgłasza?

Dwie gimnazjalistki całkowicie ignorowały na lekcji obecność nauczycielki w klasie. Jadły, piły, coraz głośniej włączały muzykę z telefonów komórkowych, obrażały nauczycielkę słownie.

- Zdarzają się znieważenia za pomocą gestów oraz inne obraźliwe działania - mówi st. sierżant Wioletta Polerowicz, zajmująca się przestępczością nieletnich. - Naruszeniem nietykalności jest także rzucanie w nauczyciela gąbką, kredą lub papierem. Przestępstwa wobec nauczyciela jako funkcjonariusza państwowego na służbie są ścigane z urzędu. Sprawę na policję może zgłosić nauczyciel, albo zawiadomiony przez niego dyrektor szkoły, który ma prawny obowiązek to zrobić.

Do "jednego worka"

Policjanci mówią, że pedagodzy niechętnie zawiadamiają policję o zniewagach. Pomimo że Karta Nauczyciela zapewnia im ochronę, rzadko z niej korzystają. Potwierdzają to nauczyciele. Jakoś przecież muszą pracować, a uczniowie są różni. Czasem się wstydzą, czasem obawiają się także o przyszłość ucznia i czy nie zrobią mu krzywdy. Policjanci uspokajają, że działania funkcjonariuszy i sądu nieletnich mają charakter wychowawczy i działają prewencyjnie. Uczeń przekonuje się, że nauczyciela nie wolno lekceważyć i poniżać.

To niestety zdarza się coraz częściej. - Z naszych obserwacji wynika, że młodzież często czuje się bezkarna, wobec braku reakcji nauczycieli - mówi aspirant Staniec. - To działa na zasadzie łańcuszka - jeden uczeń sobie pozwala, potem następny i następny.

Przyczyn takich zachowań jest wiele. Jedną z nich, na którą zwracają uwagę funkcjonariusze, jest tworzenie klas "lepszych" i "gorszych" oraz umieszczanie uczniów "z problemami" w jednej klasie. To nakręca spiralę niewłaściwych zachowań. Praktyka ta jest popularna w niektórych szkołach.

Wyładować frustrację

O problemie agresji wobec nauczycieli w szkołach, podobnie jak o problemie agresji w ogóle - mówi się niechętnie. Konflikty najczęściej rozwiązuje się z udziałem szkolnego pedagoga i rodziców. - Czasem u ucznia pojawia się frustracja, gdy jego zdaniem zostanie niesprawiedliwie oceniony przez nauczyciela - mówi Danuta Mikulewicz, pedagog szkolny. - Zdarza się, że wychodząc z klasy, powie do nauczyciela "spier...". Przychodzą do mnie uczniowie i skarżą się na nauczycieli. Wiedzą, że mogą, bo jestem w szkole dla nich. Wspólnie szukamy rozwiązania. Czasem jest to wyładowanie frustracji, czasem prowadzę mediacje pomiędzy nauczycielem, uczniem i dyrektorem szkoły. Najczęściej po wykrzyczeniu złości na dorosłego, znajdujemy kompromis. Nie jest to łatwe i nie zawsze wystarczy.

Na swojej stronie internetowej policja apeluje do  rodziców, opiekunów prawnych oraz wychowawców, by w ramach rozmów i zajęć wychowawczych z dziećmi i młodzieżą uświadamiać ich o konsekwencjach prawnych związanych z obrażaniem i naruszaniem godności cielesnej nauczycieli.

Monika Gałuszka-Sucharska

msucharska@gazeta.olawa.pl
 

Ocena 3.67/5 (73.33%) (3 głosów)

Komentarze


Informujemy, że komentarze są własnością ich twórców. Redakcja zastrzega sobie prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania jeżeli nie będą zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszały normy prawne i obyczajowe.
  1. Emeryt

    To przez wychowanie -BEZSTRESOWE- !!!
    Co teraz może Pan Nauczyciel w szkole ?
    A no całe NIC !!!
    Stąd takie zachowanie w szkole, na ulicy
    a o innych miejscach już niewspomnę.
    (np. przerwa w ZSZ i bądz w intermache - zapraszam)
    Pozdrawiam Rodziców i Nauczycieli :)


  2. wsciekly

    wsciekly do"NEL"potwierdzam ,ze milo kogos pozdrowic,a jesscze milej dostac za to podziekowanie.Dziekuje.
    PS:
    W komentrarzach moga byc rozne zlosliwosci,wynikajace z roznicy zdan poszczegolnych ludzikow,ale czy to powod,aby sie na kogos gniewac?
    Ja wielokrotnie pisze ostro,bo i tematy sa ostre,ale kazdemu moge podac reke i sznuje cudze zdanie,nawet jesli sie z nim nie zgadzam.
    ..


  3. Tylko rozum

    Agresja jest przez telewizję, gry komputerowe. Kiedyś przemoc była w TV pokazywana tylko po 21.00 a dziś non stop.


  4. Mlodyyyy21

    Hej

    Jest jedno proste rozwiązanie problemu agresji na lekcjach (nie tylko religii ale również na innych). Wystarczy oficjalnie zamontować kamery w klasach, które rejestrują obraz oraz dźwięk (wydaje mi się, że w związku z tym iż w większości szkołach i tak istnieje monitoring to koszt takiej operacji nie byłby duży) i po problemie. Nawet nie trzeba by było zgłaszać incydentów na policję. Wystarczy pokazać na wywiadówce rodzicom co ich pociech wyprawiają na lekcjach i wierzcie, że szybko by się to ukróciło.

    Pozdrawiam


  5. Nel

    Zgadzam się z większością z was ,chociaż wypowiedzi typu "Pislam", są nie na miejscu. Weszliście teraz na temat księży i katechetów .Wokół tego rozpętała się dyskusja.Ja odniosłam się tylko wypowiedzi "wsciekłego " , który sądzi ,że księża powinni i mogą tę sytuację w szkołach rozwiązać .
    Niestety to nie te czasy . Teraz dla większości społeczeństwa żadne wartości się nie liczą.Media osmieszają księży i Kościół , Robi się wszystko , żeby propagować " WOLNOŚĆ" .A nie daj Boże jakiś incydent wydarzy się związany z księdzem , to wszystkie media trąbią miesiącami..Krzyk podnosi się gdy buduje sie nowy Kościół, bo przecież jest ciasno w więzieniach ,brak poprawczakow , domów samotnej matki itd....A ja ciągle powtarzam , że wolę jak powstaje nowy kOSCIÓŁ NIŻ NOWE WIĘZIENIE.
    A teraz wracam do sytuacji opisanej w artykule,to rodzice są odpowiedzialni za wychowanie, szkoła UCZY i równiez wychowujwe ,ale tu musi być wspólpraca z rodzicami. Rodzice w domu nie dbają o wychowanie , nie interesują się osiągnięciami dzieci ,nie przychodzą na zebrania
    a gdy nauczyciel zbeształby synusia [słusznie ] to tv w zasięgu ręki.
    Dlatego nie dziwcie się , że rodzice dzieci zdolnych ,dobrze wychowanych nie chcą aby ich dzieci traciły lekcję ,uczyły się tego czego nie powinni. Każdy normalny rodzic chce dla swego dziecka normanej klasy i warunków do nauki .
    Dzięki "wściekły " za pozdrowienia to miłe.


  6. byly uczeń

    Dziwny zbieg okoliczności, że od kiedy religia jest w szkołach to z zachowaniem uczniów jest coraz gorzej.


  7. Karol

    Tak było Mr Boogie Oogie, więc czemu nie można powrócić do zajęć religii w salkach. Zajęcia odbywały się za plebania, w tych salkach, jak się wchodziło za murem była jedna salka po lewej stronie i chyba 2 salki po prawej. Zimą ksiądz włączał piecyk. i było miło i przyjemnie.
    Byłem młodszy, w przedszkolu, to pamiętam chodziłem z mamą po południu na religię, a potem, jak już starszy, to
    z kolegami przed zajęciami. Prowadziła je wtedy zakonnica.
    Pamiętam, że jedna zakonnica była bardzo ładną kobietą, ale to z rekolekcji, ta, a ta zakonnica katechetka, to trzymała dyscyplinę, potrafiła uderzyć z ręki, jak ktoś z nas rozrabiał, i nikt nie miał pretensji.

    Czasami uczniowie i rodzice doceniają, że dla religii należy się poświęcić, wcześniej wstać, u nas chodzili wszyscy, nawet syn milicjanta,
    Tak jak Nel wspominała, chodzili by ci z potrzeby ducha,
    lekcje religi byłyby spokojniejsze, kto chciał ten przychodził,
    a teraz jest przymus, ksiądz wypytuje się kto był na religii, wstawiając minusy i plusy śmieszne, ocena z religii liczy się do średniej. Batem nic Kościół nie wskóra.

    Może przychodziłoby mniejsze grono uczniów, a może wszyscy, ale byłaby to ta grupa, dla której lekcje religi jeszcze coś znaczą. A religia, której ocena jest wliczana do średniej nie jest religią, jest tylko pretekstem dla uczniów, by podwyższyć ocenę, a religia staje się czymś sztucznym i przymusowym.


  8. Mr_Oogie_Boogie_Man

    Pisalm, ciebie wy********li z już na etapie nauczania początkowego, ale nie każdy ma tak lotny umysł jak ty...


  9. pislam

    wam się chyba w głowach pomiedzało. W jakich godzinach szkolnych na rełigie do koscioła? Religię juz dawno powinni wypier...ze szkoły


  10. Mr_Oogie_Boogie_Man

    Wściekły, księża należą do grona pedagogicznego, ale tworzą go również inni nauczyciele, pedagog, dyrekcja itd. Przecież tak samo polonista czy historyk odpowiadają za wychowanie. Pomylił ci się ksiądz z pedagogiem szkolnym. Są również pogadanki z policjantami, strażą miejską itd. Cały ten bu*del, do stworzenia którego walnie przyczyniła się Hall, ma się nijak do nauki Kościoła.


  11. wsciekly

    Do"Nel"Ja wiem o czym mowie.Zarowno ksieza jak i katechetki zatrudniane w skolach naleza do grona pedagogicznego.Sa oplacani z naszych pieniedzy.Nie mozna wiec mowic,ze nie maja wplywu na zachowanie uczniowskiej SWOLOCZY.Najlepiej stwierdzic"A co ja mam zrobic"?To najwygodniejsza postawa.Prowadza lekcje religii wiec w jakis sposob moga,znajac sytuacje w szkolach,wplywac na zachowania mlodziezy.To ich obowiazek.Jesli nie identyfikuja sie z goronem nauczycielskim,to nalezy im powiedziec ASIO.
    PS:_masz bardzo ładny nick.
    Pozdrawiam.


  12. BO127

    Wszystko to wina rodziców! Hołota w szkole powinna być podpięta do prądu (czip jakiś lub wszywka) w przypadku niesubordynacji nauczyciel naciska przycisk! Gdyby we mnie gó***arz rzucił jajkiem w szkole czy "gnębił: psychicznie moją żonę (nauczycielkę) to bym zapomniał o moich prawach. Jakiś czas temu oglądałem japońską produkcję - dzieciaki mordują dziecko swojej wychowawczyni. Ta z kolei informują ich pewnego dnia, że jest nosicielką hiv i dolała im krwi do mleka (które piły non stop w szkole). Ładne zdziwko mieli ;)


  13. Mr_Oogie_Boogie_Man

    Obserwator, niesprawiedliwe ocenianie może frustrować, ale czy w PRL-u nauczyciele byli idealni? Oceniali zawsze sprawiedliwie? Popytaj starszych. Jednak jakoś wspomnianych w artykule problemów nie było.


  14. Mr_Oogie_Boogie_Man

    A jak sobie Karol wyobrażasz uczestniczenie w lekcji, w salce? Jeżeli byłoby to w godzinach szkolnych, to uczniowie z 3 Maja szliby przez pół miasta na religię, z podstawówek też? A gdyby religia była po lekcjach, to ktoś dojeżdżający do szkoły miałby latać musiałby specjalnie iść na religię? A dzieciaki, kto by je prowadził? Może zajęcia z plastyki i muzyki powinny się odbywać w OK, z wuefu w hali OCKF-u, a matematyka na politechnice? Nie zrzucaj wychowania na księży. Najpierw przykład rodziców, później skuteczność szkoły. No ale jeżeli mówi się "róbta co chceta", to co się dziwić? Przed wyborami Donek mówił, żeby nie płacić abonamentu, a teraz poszła kasa na debilną kampanię "zachęcającą". Więc jak można się dziwić? Nauczyciele nie chcieli mundurków, a przecież jedną z przyczyn agresji w szkołach są różnice w zasobności uczniów itd. Niespójne lewackie ujadanie wychodzi bokiem i szybko się to nie zmieni.


  15. Karol

    Zgadzam się Nel w pełni. O to chodzi, że nikt nie korzysta z takich lekcji religii w szkołach, bo jest przymus, chodzą także ci nie zainteresowani lekcjami religii, chodzą, bo chodzą i już.

    Do salek katechetycznych chodzili ci prawdziwie wierzący, był spokój, cisza i porządek, a katecheta był zadowolony i uczniowie z takich lekcji religii. W szkołach to zawsze będzie jedynie przymus. Do salek przychodziłaby wykrystalizowana grupa młodzieży, wierząca, praktykująca, która nie idzie po to na religię, by rozrabiać.
    Wszyscy by na tym skorzystali, katecheta nie potrafi zapanować nad młodzieżą, a rozwydrzenie tzw. swołoczy przenosi się później na inne zajęcia.


  16. Mr_Oogie_Boogie_Man

    Nel, bardzo dobrze prawisz! Może nie wysyłałbym dzieci do salek, bo byłoby to kłopotliwe, zwłaszcza dla młodszych, ale rzeczywiście jest jeszcze porządna młodzież. Dobrze mówią w artykule, że jednym z powodów bałaganu jest np. tworzenie "lepszych" klas; oczywiście przyczyn jest dużo więcej. Nie bez przyczyny R. Giertych chciał wprowadzić szkoły specjalne, które całkowicie odizolowywałyby hołotę. A sprawę katechetki pamiętam, tvn był pierwszy na posterunku. Ponoć chłopak faktycznie złamał palca grając w koszykówkę, ale to fakt mało medialny.


  17. obserwator

    Uczniowie uczą się od nauczycieli wyzywać !Normą jest wOławskich szkołach ,że nauczyciel wyzywa ucznia od tumanów,idiotów itp.To jest wynik nieudolnych nauczycieli nieprzygotowanych do pracy z uczniami !A poza tym nauczyciele sami wzbudzają w uczniach agresje chociażby przez niesprawiedliwe ocenianie ucznia tak jak to było i pewnie jest w szkole na kutrowskiego.Panie od języka angielskiego oceniają uczniów ,nie po kompetencjach ,ale którą uczennice bardziej lubią ,takiej wystawiają lepsze oceny ,a nawet przepuszczaja na egzaminie maturalnym .Pomimo ,że nic nie potrafią, a wynikiem było nie zdanie pisemnego egzaminumaturalnego,a u Pani nauczycielki miały piątki !To jest zagadka!!


  18. Nel

    Do wściekłego , ty nie masz pojęcia o czym mówisz, w kwestii
    księży i katechetów zatrudnionych w szkole.
    Jeżeli uczeń nie boi się rodziców , dyrektora , pedagoga , policji to akurat przestraszy się księdza czy katechetki .Niby taki wrażliwy na słowa katechetki i się popłacze.??????
    Dopiero używają sobie na lekcjach religii , bo " co mi zrobisz "? - [ jak ja jestem cham bez ambicji ,kultury ,wychowania i mogę uderzyć.!!!!]
    Współczuje właśnie księżom powinni wrócić do salek i przychodziłaby młodzież ,która by chciała i zachowywałaby się odpowiednio. Przecież jest tyle wspaniałej młodzieży ,którą widać na pielgrzymkach, w oazach ,wolontariatach itd. W szkole wymieszani są ze swołoczą i nic z tych lekcji nie skorzystają.
    Gdyby nawet katechetka czy ksiądz zareagowaliby ostrzej , to rodzice już na drugi dzień sprowadzili by media z całej Polski .Nie wiem czy pamiętacie taką sytuacje w Oławie kiedy to katechetka musiała się " włóczyć " po sądach ,
    Teraz na ulicy też strach - spotkać tę nasza młodzież , naszą przyszłość narodu.


  19. wsciekly

    To sie dzieje w szkolach i nie tylko,to efekty bezstresowego wychowania.Kiedys ojciec brał pasa i lal w cztery litery.Ludzie wychodzili na normalnych ludzi,a nie na bande dziczy.Gdzie ksieza i katechetki ktore zatrudniane sa w szkolach.Oni wlasnie winni poswiecic jakas lekcje mowiaca o szacunku do nauczyciela.Bedac nauczycielem postawił bym na swoim i wymagal to co powionno bycJeszcze tego brakuje aby szczeniactwo wprowadzalo swoje zasady.Policja jest od tego aby im takie sprawy zglaszac.Nie mozna rozkladac rak nad szerzacym sie bandytyzmem mlodych.


  20. były uczeń

    To już nie jest szkoła która uczy i wychowuje - tu obowiązuje prawo BUSZU! Agresja wśród dzieciaków a teraz dochodzi jeszcze przemoc dzieciaków wobec wystraszonych nauczycieli. Polska to dziwny kraj!


Dodaj komentarz:


* - pola obowiązkowe