Wspomnienia

2012-02-06 11:27:10

Wspomnienie o Elżbiecie Słupskiej

Elżbieta, Ela, Elżunia - była osobą, której nie sposób było nie dostrzec. I to nie tylko dlatego, że była postawną, urodziwą kobietą z klasą, ale też miała w sobie tę wewnętrzną siłę, która sytuowała Ją zawsze na czele grupy
Wspomnienie o Elżbiecie Słupskiej

Elżbieta Słupska (1952 - 2012)


Zaczęło się w szkole, gdzie była przewodniczącą samorządu klasowego, później przewodniczyła komitetowi studniówkowemu, a po latach w naturalny sposób stanęła na czele komitetu organizacyjnego obchodów 30-lecia matury.  Po studiach na Politechnice Wrocławskiej, w  czasie kariery zawodowej pełniła odpowiedzialne kierownicze stanowiska (m. in. przez lata była szefową oławskiego oddziału Telekomunikacji Polskiej). Po  odejściu na emeryturę włączyła się w działalność Oławskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku  przy Ośrodku Kultury - ostatnio była zastępcą przewodniczącego Rady Słuchaczy OUTW.

Była jedynaczką - ale nie miała w sobie przypisywanego  jedynakom  egoizmu. Z czasów  szkolnych została zapamiętana jako bardzo pogodna osoba, uczynna, koleżeńska. Jako  znakomita matematyczka zawsze znalazła czas, by pomóc mniej utalentowanym w przebrnięciu przez zawiłości algebry czy trygonometrii. Była, jak Ją wspomina jedna z koleżanek, "otwartą duszą", a jednocześnie osobą stonowaną, potrafiącą opanować emocje innych w różnych klasowych zawirowaniach.

Pogodna, życzliwa dla otaczających Ją ludzi. Wraz z mężem Marianem stworzyła dobry, ciepły dom, wychowali i wykształcili dwoje  dzieci, dziś  już dorosłych, usamodzielnionych, z którymi Ela jako mama miała znakomity kontakt.

Elżbieta  kipiała pozytywną energią, żyła intensywnie - jakby czuła, że czasu będzie miała nieco mniej. Dość niespodziewanie przeszła na wcześniejszą emeryturę, ale w życiu wszystko dzieje się "po coś". Te kilka lat to był czas dla najbliższych, ale też na ćwiczenie jogi, na  Oławski Uniwersytet Trzeciego Wieku. Tam okazało się, że  Ela, która wcześniej nieraz występowała publicznie, ale raczej "służbowo", miała również  zacięcie aktorskie, czemu - ku zaskoczeniu znajomych - dała wyraz w jednym ze spektakli, przygotowanych przez OUTW.

Ostatnie lata były trudne,  podeszły wiek i stan zdrowia rodziców Eli wymagał coraz intensywniejszej opieki ze strony jedynej córki. Tu znowu okazało się, jak słuszna była decyzja o wcześniejszej emeryturze.  

Podstępna choroba  ujawniła się, kiedy właściwie już było za późno na skuteczne leczenie. Po półrocznej walce Ela odeszła w sobotę 21 stycznia.

Ale i tak zostanie nam w pamięci pełna życia, energiczna, jednocześnie żywiołowa i stonowana, zawsze uśmiechnięta Ela. Będzie - póki będziemy pamiętać.

Przyjaciele

Ocena 5/5 (100%) (3 głosów)

Komentarze


Informujemy, że komentarze są własnością ich twórców. Redakcja zastrzega sobie prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszały normy prawne i obyczajowe.
  1. Brak komentarzy.

Dodaj komentarz:


* - pola obowiązkowe