Produkt lokalny

2011-12-29 21:14:28

Ceramika Rojka

Podstawowym materiałem do tworzenia ceramiki szamotowej jest glina kamionkowa. Głównym narzędziem pracy ręce artysty - Piotra Rojka
Ceramika Rojka

To jedna z ulubionych waz Piotra Rojka. Wzór podpatrzył w jednej z gier komputerowych

Jankowice Produkt lokalny

- Moja przygoda z ceramiką szamotową zaczęła się osiem lat temu, w pracowni kolegi, absolwenta wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych - wspomina 35-letni Piotr Rojek, artysta samouk. - Chciałem podarować bliskiej osobie prezent, zrobiony samodzielnie. Kolega zaproponował bym spróbował ulepić coś z gliny. Gdy skończyłem pierwszą miseczkę, wziął ją do ręki i powiedział: "Będzie z ciebie garncarz".  

I tak się zaczęło. Początkowo pracował dla kolegi. Trzy lata temu przyjechał do Jankowic, gdzie otworzył własną pracownię. W wolnych od pracy chwilach, w zaciszu tworzy niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju dzieła. Do tej pory były to głównie dzbany, miseczki kubeczki, patery, czyli przedmioty użytkowe. W kolekcji ma też przedmioty wyjątkowe, które wykonywał na zamówienie. M.in. ceramiczną makietę pałacu w Oleśnicy Małej, który wykonał na wystawę z okazji organizowanych tam dorocznych spotkań "Mit i historia". Cały czas się uczy, rozwija swoje zdolności: - Przedmioty użytkowe to jedno, ale chciałbym robić rzeczy nietypowe, ze świata fantazji. Głównie inspiruje mnie przyroda, a także gry komputerowe RPG. Bardzo popularne są anioły, ja chcę tworzyć demony.    

Do tworzenia takiej ceramiki, oprócz talentu i chęci do pracy, potrzebne są: glina szamotowa, woda, szkliwa ceramiczne i tlenki metali, które nadają przedmiotom charakterystyczny wygląd. Dzięki temu garnki czy dzbany do złudzenia przypominają te z dalekiej przeszłości. Piotr nie używa koła garncarskiego, a jedynie rąk. Niebawem spełni się jego kolejne marzenie, które pomoże mu realizować niezwykłe hobby.  W jego pracowni stanie piec do wypalania ceramiki. Już nie będzie musiał wozić swoich dzieł do Nysy i prosić kolegę o wypalanie. Będzie samowystarczalny: -  Kiedyś myślałem, że z garncarstwa można się utrzymywać. Marzyłem o tym, a dziś wiem, że to nierealne. Mimo to nie zamierzam rezygnować ze swojej pasji. Wręcz przeciwnie chcę się rozwijać, uczyć i tworzyć przedmioty niezwykłe.

Piotr Rojek uczestniczył w kilku wystawach i targach. Jego prace mają oryginalne, niepowtarzalne wzory. Mogą być ozdobą zarówno domowego wnętrza jak i ogrodu.  W tym roku, podczas targów w Biskupicach Oławskich, nagrodzono go certyfikatem produktu lokalnego, przyznanym przez Lokalną Grupę Działania "Starorzecze Odry".            

Xawery Piśniak

Ocena 0/5 (0%) (0 głosów)

Komentarze


Informujemy, że komentarze są własnością ich twórców. Redakcja zastrzega sobie prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszały normy prawne i obyczajowe.
  1. Brak komentarzy.

Dodaj komentarz:


* - pola obowiązkowe