19 Listopada 2010

PiS-owska „zadyma” w OK

Jan Choptiany (z prawej) próbuje „wykurzyć” z symbolicznego ula wójtów-trutniów, a przygląda się temu kandydat na nowego wójta Mirosław Kulesza

- Trzeba wykurzyć z urzędu wójtów-trutniów, tego wybranego i tego przywiezionego w teczce! - mówił na konwencji wyborczej oławskiego PiS pszczelarz z Drzemlikowic Jan Choptiany, odymiając zbudowany z kartonów ul, który miał symbolizować Urząd Gminy w Oławie. W tej części przedwyborczego mityngu Prawa i Sprawiedliwości padło najwięcej ostrych słów, skierowanych głównie przeciwko władzom gminy Oława oraz Starostwa Powiatowego


Oława   
Konwencja wyborcza
 
Konwencję prowadzili młodzi ludzie - Wojciech Połomski i Anna Jankowska, którzy zapowiedzieli, że jej uczestnicy nie będą już teraz śpiewać pieśni zwycięstwa, tylko pokażą, na co ich stać w pierwszym dniu po wyborach. Stojąc w otoczeniu balonowej dekoracji i obok minitelebimu, przy dźwiękach stonowanej muzyki Wojciech i Anna witali i zapraszali na scenę Ośrodka Kultury liderów list wyborczych. Ich zadaniem była prezentacja kandydatów do poszczególnych samorządów w powiecie oławskim.

Ul i rozkruszanie układu

Pierwszym liderem, który dynamicznie wkroczył na deski OK, był Andrzej Dudek - kandydat PiS na wójta Domaniowa. Towarzyszyło mu kilka osób, które w wyborach 21 listopada będą ubiegać się o mandaty domaniowskich radnych. Nie byli na scenie sami, bo w roli forpoczty i zarazem piewców ich przyszłej samorządowej chwały wystąpiła grupka dzieci, prezentując wierszowaną składankę słowno-muzyczną. Usłyszeliśmy z ich ust m.in., że „w Domaniowie zawsze PiS wygrywa, bo do pojednania wzywa”, że „gmina Domaniów, choć nieduża, to po uszy się zadłuża”. O kandydacie na wójta dowiedzieliśmy się, że „chociaż z Laskowic chłopak, to nasz, bo PiS go poparł”. Po zakończeniu prezentacji kandydatów na gminnych radnych Andrzej Dudek wykrzyczał swoje hasło wyborcze: - Domaniów to gmina, która zasługuje na więcej!
Dużo ostrej retoryki i politycznej „zadymy” było przy prezentacji kandydatów z gminy Oława. Przedstawiał ich Mirosław Kulesza, który będzie walczył o fotel wójta oraz o mandat powiatowego radnego. Na wstępie przypomniał swoją porażkę wyborczą sprzed czterech lat, kiedy to „zderzył się z potężnym układem”. - Ten układ w ciągu tej kadencji sam się rozkruszył, mamy więc realną szansę na to, by tym razem wygrać wójtowskie wybory - mówił z przekonaniem Kulesza.
Mały happening polityczny zaprezentował pszczelarz z Drzemlikowic Jan Choptiany, odymiając zbudowany z kartonów ul, który miał symbolizować Urząd Gminy w Oławie. - Trzeba wykurzyć z urzędu wójtów-trutniów, tego wybranego i tego przywiezionego w teczce! - mówił, nawiązując do biblijnej przypowieści o krainie mlekiem i miodem płynącej. Według Mirosława Kuleszy, miała być nią także gmina Oława, w której na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia rozpoczęły się demokratyczne rządy. Gmina pozyskała z dużym trudem tereny po wojskach radzieckich i one miały być szansą na jej dynamiczny rozwój. Nie wykorzystano tego, bo w wyniku ciągłych walk między radnymi i kolejnymi wójtami, w gminie działo się coraz gorzej, a w obecnie kończącej się kadencji było już wręcz tragicznie. Kulesza zapowiedział, że kandydaci PiS chcą wyprowadzić gminę na prostą, ale czekać ich będzie trudna i ciężka praca, jaką zawsze wykonują pszczoły Jana Choptianego.
Prezentując kandydatów do Rady Gminy, najdłużej zatrzymał się przy Edwardzie Białowąsie, który „poniósł największe konsekwencje” za to, że w poprzednich wyborach był kandydatem i radnym PiS. - Był cały czas prześladowany przez starostę z ramienia PO, ale nie złamał się i my też się nie złamiemy! - zakończył bojowym okrzykiem Kulesza.
Zdzisław Brezdeń i Jolanta Krysowata-Zielnica zaprezentowali kandydatów do Rady Powiatu z okręgów nr 1 (miasto Oława) oraz nr 3 (gminy Oława i Domaniów). Przedstawili też siebie wzajemnie, bo oboje będą walczyć w Oławie o mandaty powiatowych rajców.
Z licznego grona kandydujących do Rady Powiatu zabrakło na konwencji kilku osób, bo „pracują, uczą się lub chorują”.
Kolejni „showmani” na scenie to ponownie Andrzej Dudek i Janusz Bolanowski - kandydaci oławskiego PiS na radnych dolnośląskiego sejmiku samorządowego. Obaj nawoływali do głosowania na PiS i na nich, bo gwarantują równomierny rozwój Dolnego Śląska, bez podziału na biednych i bogatych.

Oława po japońsku

Piotr Regiec, nazwany „przyszłym burmistrzem” i „oławskim Małyszem”, po odebraniu pary nart, przedstawił kandydatów PiS do Rady Miejskiej w Oławie. Najpierw jednak zaprezentował swój program wyborczy. Mówił o brudnym i zaniedbanym mieście z nudzącą się i sfrustrowaną młodzieżą oraz o „kilkumilionowym prezencie władz miasta na rzecz prywatnej firmy, która postawiła sobie hipermarket”.
- Tak dalej być nie może, to trzeba zmienić! - krzyczał wiecowo Piotr Regiec, a sala nagradzała go burzliwymi oklaskami. Na koniec dodał, że najważniejsza dla niego była i jest rodzina oraz jego miasto, a „tego zmieniać nie wolno!”.
Przy prezentacji kandydatów do Rady Miejskiej Regiec także musiał tłumaczyć przyczyny nieobecności wielu z nich. Jego sylwetkę, jako „przyszłego burmistrza Oławy”, reklamowała Teresa Notz, kandydująca wraz z Regiecem do Rady Miejskiej w okręgu nr 2. Nazwała swego partnera z listy „jednym z najtęższych umysłów w mieście”.     
Na prośbę Piotra Regieca jedna z kandydatek Anna Wawer nauczyła uczestników konwencji wypowiedzenia po japońsku zdania „Oława to piękne miasto”. Regiec dodał, że to sformułowanie stanie się „najprawdziwszą prawdą” dopiero po jego wyborczym zwycięstwie.    
W przerwach pomiędzy przedstawianiem kandydatów z poszczególnych okręgów ogłaszano minikonkursy z wiedzy o Oławie. Zapytano m.in. o to, którą rocznicę nadania praw miejskich obchodzić będzie w przyszłym roku nasze miasto. Okazało się, że 777. Piotr Regiec zwrócił uwagę, że trzy siódemki to trzy szczęśliwe liczby, które muszą spowodować zwycięstwo PiS w wyborach 21 listopada. 

Tekst i fot.:
Krzysztof A.Trybulski
kat@gazeta.olawa.pl

Oceń artykuł:
Średnia ocen: 4.2 (5 głosów)

Komentarze

Avatar
Wyborca
Lud oławski zrozumiał i znów zagłosował na jedynego niezastąpionego dozgonnie nam panującego Franciszka. Czyli bez zmian! To się nazywa świadomy wybór!
Dodano dnia: 22.11.2010 13:39:28
Odpowiedz
Avatar
ob
Babciaa,ty uważasz,że nasze miasto zasługuje na tępe głowy.Dość już takiego myslenia
"bierny ale wierny".Właśnie nam potrzeba tęgich głów,aby wreszcie Oława poszła do przodu.Co oczekujesz na nowe supermarkety? Współczuję,przy takim myśleniu znów będziemy za Murzynami.
Dodano dnia: 19.11.2010 20:51:35
Odpowiedz
Avatar
Gość
cyt. wypowiedz Pani Krysowatej "A moim dzieciom dobrze robi, jak mamy nie ma w domu, bo się przynajmniej nie czepia" hmmm to jak wedlug tej pani ma wygladac rodzina ???
Dodano dnia: 19.11.2010 20:38:43
Odpowiedz
Avatar
babciaa
Ja zagłosuje na ludzi ,nie na partię.
Tęgie głowy niech pozostaną na uczelni
i kształcą natępne pokolenia......
Dodano dnia: 19.11.2010 20:00:09
Odpowiedz
Avatar
Gość
Katon,pisząc ,ze nie lubisz Kaczyńskiego to tak jakbyś nie lubił uczciwych ludzi.Ja pomimo tej nagonki wiem swoje.Nie lubię lodziarzy i będę głosować na P.Regieca .Pozdrawiam
Dodano dnia: 19.11.2010 18:22:18
Odpowiedz
Avatar
katon
Nie lubię Jarosława Kaczyńskiego i jego stylu uprawiania polityki ale jestem skłonny głosować nawet na Regieca aby tylko wykurzyć ze stołka Października i jego lizusów z Urzędu Miasta.
Dodano dnia: 19.11.2010 16:39:36
Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dodajesz komentarz jako: Gość (zaloguj się lub załóż konto).

Treść komentarza *:
Wynik działania 2x9 *:
* - pola obowiązkowe

Sonda

Czy oddasz głos w wyborach samorządowych?

Tak
67.48%
Nie
30.08%
Nie wiem
2.44%

Pod kreską

Facebook