Gazeta.olawa.pl
  • USTRZEL KACZKĘ DZIENNIKARSKĄ

    USTRZEL KACZKĘ DZIENNIKARSKĄ

    To już druga edycja turnieju strzeleckiego dla dziennikarzy z Dolnego Śląska. Rok temu strzelało ok.20 przedstawicieli kilkunastu dolnośląskich redakcji. Przegapiłeś? Nie szkodzi... więcej...

Sonda
Kreską...
Najnowsze ogłoszenie
Użytkownik

Pozostał żal

Dodano: 2010-05-06 00:10:53

Burza Bystrzyca zakończyła rundę jesienną na dziesiątym miejscu w tabeli z niewielką przewagą nad strefą spadkową. Oczekiwania były znacznie większe

Andrzej Polewczak (z prawej) w jesiennej rundzie był motorem napędowym Burzy

Zmiana trenera, zarządu i grupy

 
Przed rozpoczęciem rozgrywek zaszły w klubie duże zmiany. Odszedł trener Jarosław Bogucki, zastąpił go Jacek Sorbian. Doszło kilku doświadczonych zawodników. Decyzją DZPN przeniesiono Burzę z grupy IV do III. Działacze próbowali protestować ze względu na wzrost kosztów wyjazdów na mecze do dalszych miejscowości, jednak władze związku pozostały nieugięte. - Przez wiele sezonów graliśmy w tzw. grupie oławskiej - mówi obrońca Tomasz Dobrodziej. Znaliśmy większość drużyn i mogliśmy odpowiednio dobrać taktykę. Nowa grupa jest silniejsza, bardziej wyrównana, a przodujące w tabeli drużyny z Bierutowa, Sycowa i Dobroszyc prezentowały wysoki poziom.
 
Obiecujący początek
 
Na inaugurację bystrzyczanie wysoko pokonali słaby zespół z Chrząstawy. - To był mecz bez historii - opisuje Tomasz Kościuk, redaktor internetowej strony klubu z Bystrzycy. Rezultat 7:2 był najniższym wymiarem kary dla chrząstawian. W następnym meczu nie było już tak dobrze. Burza przegrała z Pogonią Syców, tracąc pozycję lidera. - Sycowianie postawili wysokie warunki i zasłużenie wygrali - pisze Kościuk. Kolejne spotkanie zakończyło się wysokim zwycięstwem nad beniaminkiem z Lipki. Myśleliśmy, że porażka w Sycowie to wypadek przy pracy i następne mecze potwierdzą nasze wysokie aspiracje.
 
Fatalna passa
 
Rzeczywistość okazała się inna. Burza zagrała serię siedmiu pojedynków bez zwycięstwa. Szczególnie dotkliwe były porażki z zespołami zajmującymi najwyższe lokaty - z Dębem Dobroszyce i Widawą Bierutów. - Przede wszystkim szwankowała gra obronna - mówi Tomasz Dobrodziej. - Przeciwnicy mieli zbyt dużo miejsca na boisku, brakowało asekuracji i zrozumienia. Graliśmy także nieskutecznie, marnując mnóstwo dogodnych sytuacji.
 
Przełamanie w Oleśnicy
 
Dzięki udanej końcówce rundy jesiennej bystrzyczanie plasują się tuż nad strefą spadkową. Różnice punktowe są jednak minimalne. Bardzo duże znaczenie miały zwycięstwa nad rezerwą oleśnickiej Pogoni i Gromem Szczodrów. - W Oleśnicy pokazaliśmy charakter i wreszcie zdobyliśmy trzy punkty - pisze Tomasz Kościuk. Natomiast pojedynek z Gromem Szczodrów był pełen dramaturgii i zwrotów akcji. - Wygraliśmy dzięki ogromnej determinacji. Pozostał tylko żal, że odzyskaliśmy formę tak późno.
 
Polewczak liderem
 
Motorem napędowym zespołu z Bystrzycy był Andrzej Polewczak. Ten zawodnik miał epizod w pierwszej lidze irlandzkiej i to było widać. Rządził i dzielił w środku pola, potrafił obsłużyć napastników celnym podaniem, ale czasami grał zbyt egoistycznie. Dobrze spisywał się też drugi środkowy pomocnik, Marcin Korczowski.
 
Czas podsumowań
 
- W najbliższym czasie zbierze się zarząd klubu - mówi Piotr Walęciak, zawodnik i członek zarządu. - Podsumujemy rundę jesienną, dokonamy nowego podziału obowiązków, będziemy dyskutować o niedociągnięciach organizacyjnych. Przed nami pracowity okres przygotowawczy. Mam nadzieję, że wiosną zagramy na miarę możliwości i szybko zapewnimy sobie utrzymanie miejsca w klasie „A”.
 
Tomasz Neumann
tn@gazeta.olawa.pl
 
Fot.: Piotr Zalewski
  
 
 
Ocena 5/5 (100%) (4 głosów)

Komentarze:

Informujemy, że komentarze są własnością ich twórców. Redakcja zastrzega sobie prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszały normy prawne i obyczajowe.

  • Brak komentarzy.



Nazwa użytkownika: 
Komentarz*
  * - pola obowiązkowe

drukujwróć