Gazeta.olawa.pl
  • McDonald’s za zamkniętą bramą

    McDonald’s za zamkniętą bramą

    Dla użytkowników autostrady specjalne podjazdy, parkingi i okienko McDrive’a. Dla mieszkańców okolicznych wiosek brama zamknięta na kłódkę i tabliczka „Uwaga! Obiekt monitorowany!” więcej...

Sonda
Kreską...
Najnowsze ogłoszenie
Użytkownik

„Komponenty” pozostają w grze

Dodano: 2010-02-16 11:53:24

Brak zamówień, konieczność zwolnień i widmo upadłości spółki - tak wyglądała przed rokiem sytuacja spółki Jelcz-Komponenty. Walka o przetrwanie toczyła się blisko rok

Ciężarówki „Jelcz” zrobiły na gościach duże wrażenie. Na fot. od lewej: burmistrz Kazimierz Putyra, prezes Władysław Czubak, poseł Roman Kaczor i ppłk Andrzej Całek - dyrektor RPW

Jelcz-Laskowice
Kolejnych zwolnień nie będzie

Czarne chmury nad ostatnią spółką z jelczańskim rodowodem zaczęły się zbierać z początkiem roku 2009. Najpierw główni usługodawcy z dnia na dzień ograniczyli zamówienia niemal do zera lub co najmniej o połowę. Jedyny odbiorca samochodów ciężarowych marki jelcz - Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej - oznajmił w marcu, że wobec rozmiarów kryzysu ekonomiczno-finansowego, w 2009 nie będzie przeprowadzać żadnych procedur zakupu samochodów, w tym jelczów.
- Te niekorzystne okoliczności mogły prowadzić  do najgorszego, czyli do upadłości firmy  - mówi Władysław Czubak, prezes zarządu spółki Jelcz-Komponenty. W tej sytuacji zarząd podjął interwencję u dyrektora  Departamentu Zaopatrywania Sił Zbrojnych Ministerstwa Obrony Narodowej oraz podsekretarza stanu do spraw uzbrojenia i modernizacji w  tym resorcie.  - Zależało nam, aby  Ministerstwo Obrony Narodowej  zakupiło chociaż minimalną ilość jelczów - tłumaczy prezes. - Byłaby to dla nas gwarancja kontynuacji  rozwoju firmy i szansa  na zachowanie około  300 miejsc pracy. Aby wzmocnić wymowę interwencji, zwróciliśmy się o pomoc do posła Romana Kaczora z Platformy Obywatelskiej.
- Firma rzeczywiście mogła upaść, a ludzie straciliby  pracę, dlatego moim obowiązkiem było  pomóc zarządowi spółki Jelcz-Komponenty - mówi oławski parlamentarzysta. - Skierowałem do Ministerstwa Obrony Narodowej prośbę o objęcie spółki formą pomocy. Poparli to inni posłowie z Sejmowej  Komisji Obrony Narodowej  i udało się, co mnie bardzo cieszy. 

Zwolnienia i nadzieja     
      
Za pośrednictwem posła w sierpniu ubiegłego roku pracownicy spółki dowiedzieli się, że ministerstwo zamierza kupić 50 samochodów jelcz w ramach „Programu wsparcia przez Agencję Rozwoju Przemysłu inicjatyw gospodarczych w sektorze bezpieczeństwa i obronności kraju”. Negocjacje w sprawie zamówienia, pomiędzy MON, ARP i spółką Jelcz-Komponenty, trwały niemal do końca ubiegłego roku. Dopiero 30 grudnia MON podpisało z jelczańską firmą umowę na dostawę 42 samochodów ciężarowych w roku 2010. Kolejną  umowę - z ARP, w sprawie pożyczki na sfinansowanie dostaw -  podpisano 28 stycznia 2010.
- Oczekując na sfinalizowanie negocjacji z MON i ARP, chcieliśmy zachować  minimalną płynność finansową,  więc musieliśmy zwolnić jeszcze w 2009 roku około 15 procent  załogi,  to jest prawie 50 osób - mówi Władysław Czubak. - W porozumieniu ze związkami  zawodowymi, przez cztery miesiące obowiązywał w firmie skrócony czas pracy, wszystkim zatrudnionym zmniejszyliśmy też pensję, od 20 do 35 procent. Wobec zapowiadanego programu wsparcia, nie  czekając na  formalne podpisanie umów, jeszcze wczesną jesienią 2009 rozpoczęliśmy zakupy materiałów i części oraz produkcję samochodów, dzięki czemu  już  w tym miesiącu  rozpoczniemy sprzedaż gotowych wyrobów. Słowa podziękowania należą się naszym licznym krajowym i zagranicznym dostawcom, którzy wykazali bardzo duże zaufanie do marki „Jelcz” oraz cierpliwość w oczekiwaniu na zapłatę za materiały i usługi.

Światełko w tunelu             

26 stycznia odbyło się w siedzibie spółki Jelcz-Komponenty niezwykłe zebranie kierownictwa spółki z załogą. Było wyjątkowe, gdyż wzięli w nim udział  szczególni goście - poseł Roman Kaczor, burmistrz miasta i gminy Jelcz-Laskowice Kazimierz Putyra oraz dyrektor Rejonowego Przedstawicielstwa Wojskowego we Wrocławiu - ppłk Andrzej Całek ze współpracownikami. Spotkanie było okazją do złożenia  podziękowań za wsparcie i okazaną spółce pomoc oraz do wyróżnienia pracowników firmy.
Prezes Władysław Czubak podziękował posłowi Romanowi Kaczorowi za skuteczne poparcie  starań o zachowanie marki „Jelcz” na polskim rynku i  utrzymanie 300 miejsc pracy.
Słowa podziękowania popłynęły też pod adresem burmistrza Kazimierza Putyry, który swoimi decyzjami, odraczając terminy płatności podatków, wspomógł  spółkę  w najtrudniejszym momencie.    
W trakcie zebrania uhonorowano 12 pracowników spółki medalami „Za Zasługi dla Obronności Kraju”, przyznanymi przez ministra obrony narodowej. Odznaczenia wręczył dyrektor  Andrzej Całek. Do gratulacji przyłączyli się zaproszeni goście oraz prezes spółki.
17 pracownikom spółki z wieloletnim stażem pracy w firmach z jelczańskim rodowodem (JZS, ZS Jelcz SA, Jelcz-Samochody Ciężarowe i Jelcz-Komponenty) wręczono dyplomy ze słowami podziękowania oraz przyznano nagrody pieniężne.
- Wsparcie, jakiego udzielili nam MON i Agencja Rozwoju Przemysłu, pozwoliło wyjść z zapaści  finansowej, w której  znalazła się nasza spółka w końcu ubiegłego roku - podkreślił prezes Czubak. - Utrzymanie dotychczasowych  miejsc  pracy, zachowanie możliwości dalszego rozwoju samochodów ciężarowych  marki „Jelcz” wymaga pozyskania zamówień jeszcze na co najmniej 60 pojazdów. Zamówienia na 20 następnych już dzisiaj są bardzo prawdopodobne. Pozostaje nam więc starać się o  zamówienia na te brakujące 40.  Jeżeli ich nie uzyskamy do końca lutego, zwrócimy się o pomoc, wzorem z roku ubiegłego.
Goście podziękowali za zaproszenie, złożyli pracownikom spółki życzenia zdrowia i wszelkiej pomyślności. Nie omieszkali również zauważyć, że oferowane  ministerstwu samochody ciężarowe  „Jelcz” zrobiły na nich duże wrażenie.

Wyróżnieni

Pracownicy spółki J-K, wyróżnieni odznaką resortową MON: 
Tadeusz Bochonos, Andrzej Choroszy, Stanisław Dorociak, Adam Figaszewski, Władysław Gawliński, Jan Jarema, Zenon Niedbała, Marek Nowatarski, Janusz Stefański, Bogdan Szostek, Stanisław Walenciak i Adam Wielgórski

Co produkują?

Oferta produktowa spółki Jelcz-Komponenty obejmuje pojazdy z napędem na 2, 3 i 4 osie, w kilku odmianach - samochód skrzyniowy, ciągniki i podwozia pod zabudowę. Na podwoziach „Jelcz” wyspecjalizowane firmy montują cysterny na paliwo i wodę, urządzenia hakowe i  dźwigowe oraz  wyrzutnie rakietowe i  stacje radarowe. Oferta obejmuje nie tylko pojazdy standardowe, także wyposażone w kabiny wykonane  z materiałów gwarantujących bezpieczeństwo załogi przed ostrzałem z maszynowej broni palnej.

Wioletta Kamińska
wiola@gazeta.olawa.pl

Ocena 3.67/5 (73.33%) (3 głosów)

Komentarze:

Informujemy, że komentarze są własnością ich twórców. Redakcja zastrzega sobie prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania jeżeli nie będą zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszały normy prawne i obyczajowe.

  • Nie chce byc zlosliwy,ale cos to nie tak jesli autor w/zamieszczonej informacji popelnia kardynalny blad piszac w zdaniu"W 2009r ie bedzie przeprowadzac zadnych procedur zakupu samochodow w tym JELCZOW".Nic wioecej nie dodaje.

    MARKUS_10 @ 15:44:38 Dodany: 2010-02-28


Nazwa użytkownika: 
Komentarz*
  * - pola obowiązkowe

drukujwróć