Gazeta.olawa.pl
  • McDonald’s za zamkniętą bramą

    McDonald’s za zamkniętą bramą

    Dla użytkowników autostrady specjalne podjazdy, parkingi i okienko McDrive’a. Dla mieszkańców okolicznych wiosek brama zamknięta na kłódkę i tabliczka „Uwaga! Obiekt monitorowany!” więcej...

Sonda
Kreską...
Najnowsze ogłoszenie
Użytkownik

Pijany kierowca karetki już nie jeździ

Dodano: 2010-01-29 10:40:26

7 grudnia kierowca karetki pogotowia przyszedł do pracy pijany. Oławska dyspozytorka powiadomiła policję i nie dopuściła, żeby wsiadł za kierownicę. Czy poniósł konsekwencje swojego postępowania?


Oława
Problemy w pracy

O tej sprawie pisaliśmy kilka tygodni temu. Czytelnicy wciąż pytali, czy kierowca dalej pracuje? Trudno było uzyskać odpowiedź, bo dyrektor wrocławskiego pogotowia pracował w terenie lub miał spotkania. Wreszcie udało się. Okazuje się, że kierowca tego samego dnia złożył wymówienie.
- Szczegółów nie badałem, ale wiem, że nie przystąpił wtedy do pracy i 7 grudnia rano złożył wymówienie - tłumaczy dyrektor Wincenty Mazurec. - Przyszedł do mnie pracownik kadr i zapytał, czy wyrażam zgodę na rezygnację Ryszarda S.. Wtedy jeszcze nic nie wiedziałem o incydencie z policją. Na wypowiedzeniu była informacja, że pracownik ma problemy rodzinne i nie jest w stanie dłużej pełnić swoich obowiązków. Byłem zaskoczony, bo w pogotowiu pracował ponad 20 lat i wśród kolegów cieszył się dużym uznaniem, to oni wybrali go na członka władz związku zawodowego. Nikt nie wspominał o jego kłopotach z alkoholem. Dopiero jak odszedł z pracy, docierały do mnie sygnały o jego problemach. Ale kierowca karetki to niełatwy zawód, dwa dni się pracuje, a kolejne dwa są wolne. Niektórzy nie potrafią się odnaleźć w takim rytmie życia...
W sprawie kierowcy karetki odebraliśmy kilka telefonów. Jeden z czytelników na bieżąco informował nas o szczegółach z życiorysu Ryszarda S. - Wiem, że kiedyś wsiadał za kierownicę pod wpływem - mówi. - W 1998 roku zabrano mu prawo jazdy na rok, ale mimo to dalej jeździł w karetce. Po upływie ośmiu miesięcy zatrzymała go policja, wtedy poszedł na 4 miesiące urlopu i znowu wrócił do pracy.
Dyrektor Mazurec nic na ten temat nie wiedział i nie mógł potwierdzić tej informacji.

Agnieszka Herba
powiatowa@gmail.com
 

Ocena 3/5 (60%) (2 głosów)

Komentarze:

Informujemy, że komentarze są własnością ich twórców. Redakcja zastrzega sobie prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania jeżeli nie będą zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszały normy prawne i obyczajowe.

  • No-! widac ,że kometarze już o "ekipe" zaraz cały szpital bedzie podejrzany o pijanstwo! -a przecież mowa jest o "jednym kierowcy".Ciekawe jak to ludzi niesie!!!Swoją drogą , Gazeta pisze o pijaku , a o lekarzach-a wlasciwie ich braku w karetkach ,nic nie wspomina! O tym piszcie-niech ludzie widzą ! bo-"ekipa" jak przyjedzie to i tak bez lekarza-takich brak!

    avatar @ 21:49:28 Dodany: 2010-01-31
  • Olo życzę Ci zebys trafił na taka pijaną ekipe...!!!!!

    nk @ 15:42:28 Dodany: 2010-01-31
  • A ilu jeszcze jeździ?

    on @ 21:20:18 Dodany: 2010-01-30
  • ..nuda nuda i jeszcze raz nuda!<br />
    To juz bylo...moze teraz cos o panach policjantach albo o strazakach!?<br />
    ...o wiem ...a radni?...dziennikarze?!!<br />
    Przeciez wszyscy pijemy...oj tylko nieliczni wpadaja!

    sabiczek @ 16:58:16 Dodany: 2010-01-30
  • dobrze zrobil cala ekipa pijana a na gosciu psy wieszaja.Sam napewno nie pil (...)

    olo @ 21:19:45 Dodany: 2010-01-29


Nazwa użytkownika: 
Komentarz*
  * - pola obowiązkowe

drukujwróć